Słoń i mrówka
Spotkała raz mrówka słonia.
Słoń powiada:
„Słodka mrówko,chcę zamienić z tobą słówko.
Bądź tak miła i pójdź ze mną do kawiarni
na herbatkę”.
Mrówka rzekła:
„Nie ma sprawy, chętnie razem się spotkamy,
trochę sobie pogadamy”.
Lecz po chwili powiedziała:
„Kawiarenka jest dość mała,
jestem drobna, wiotka, sprytna,
wcisnę się tam bez problemu,
ale ty, słoniku duży,
toż rozniesiesz lokal cały
swoim wielkim, tłustym cielskiem”.
Słoń rozzłościł się ogromnie
i rozdeptał mrówkę małą.
I stąd morał się nasuwa,
nie zadzieraj z wielkoludem
jeśli z życiem chcesz ujść cudem.
Komentarze (9)
Wychodzę z założenia, że w takich "bajkowych" rymowankach z morałami albo powinno rymować się wszystko, albo wcale.
Rymy wyszły nie zamierzone. Należy je traktować jako dzieło przypadku co widać w wierszu.
Słoń i Mikser
Tak to bywa... 5
Dziękuję za ocenę.
Hm, braki rymu albo to, że się nagle pojawiały faktycznie mogły nieco zepsuć klimat. Ogólnie z tego co zauważyłam, piszesz interesujące, bajkowe wiersze. Zostawiłam piątkę, choć miała być czwórka, palec na telefonie polecial za daleko i tak wyszło. Pozdrawiam.
Widać palec wiedział lepiej.Dzięki za 5.
Nie przeszkadza mi, że rymy raz po raz się pojawiają, podoba mi się treść i oryginalność. Wierszy w podobnym klimacie nie znalazłem jeszcze na opowi. 5 za oryginalność i zaskakująco niejednoznaczne puenty:)
Czasem same rymy przychodzą do głowy.Lubię poruszać różne tematy w swoich wierszach.Cenię oryginalność .Dzięki za 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania