Słońca promień

Gdy poranek pochmurny

Deszcz siąpiący za oknem

Źle nastraja i odbiera

Do działania chęć.

W Morfeusza objęciach

Przymykając powieki

W ciepłą kołdrę

Z lubością wtulasz się.

Gdy zaś słońca promień

Budzi cię na ranem

Czujesz, że żyjesz,

Że energię masz...

By zacząć dzień.

A twój uśmiech

Na twarzy ...

Będzie klamrą

Spinającą godziny

Dla całego dnia.

Słoneczny poranek

Daje moc i siłę

Strząsasz z siebie

Resztki snu.

Z głową pełną pomysłów

Na każdą godzinę

Rześko wkraczasz

Na scenę

Mówiąc witaj dniu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates godzinę temu

    Nie ma to jak z optymizmem zaczynać dzień na pięć.

  • Barmaria

    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania