Słońce w twoich włosach
Tamtego lipcowego dnia,
twoje dłonie przełamały bariery
między nami.
Potem tańczyłaś,
a zachodzące słońce
sprawiało, że zmieniał się kolor
twoich włosów.
Rozświetlały się drobinkami
odległych galaktyk,
które były na wyciągnięcie ręki,
lecz nie miałem śmiałości,
by po nie sięgnąć.
Bałem się, że znikniesz
razem z nimi,
rozmyjesz się jak kurz w deszczu
i znów będę musiał cię szukać
wśród tych ludzi,
których twarze nic mi nie mówią.
Miałaś na sobie niebieską sukienkę
i byłaś taka młoda,
a ja wpatrzony w ciebie
stawałem się kamieniem,
z którego twoje dłonie
wykuwały miłość.
Nigdy później nie czułem,
abyś bardziej należała do mnie
niż tamtego dnia,
gdy słońce zachodziło
w twoich włosach.
Manuel del Kiro
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania