Słońce w twoich włosach

Tamtego lipcowego dnia,

twoje dłonie przełamały bariery

między nami.

Potem tańczyłaś,

a zachodzące słońce

sprawiało, że zmieniał się kolor

twoich włosów.

 

Rozświetlały się drobinkami

odległych galaktyk,

które były na wyciągnięcie ręki,

lecz nie miałem śmiałości,

by po nie sięgnąć.

 

Bałem się, że znikniesz

razem z nimi,

rozmyjesz się jak kurz w deszczu

i znów będę musiał cię szukać

wśród tych ludzi,

których twarze nic mi nie mówią.

 

Miałaś na sobie niebieską sukienkę

i byłaś taka młoda,

a ja wpatrzony w ciebie

stawałem się kamieniem,

z którego twoje dłonie

wykuwały miłość.

 

Nigdy później nie czułem,

abyś bardziej należała do mnie

niż tamtego dnia,

gdy słońce zachodziło

w twoich włosach.

 

Manuel del Kiro

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Sokrates 2 godz. temu
    wpatrzony w ciebie stawałem się kamieniem, z którego twoje dłonie wykuwały miłość.- piękne. Urzekło mnie
  • Polaroid
    Dołączam. To zdanie zatrzymuje.
  • Manuel del Kiro 2 godz. temu
    Sokrates - dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania