Pragnienia kobiet jak i mężczyzn są podobne, oczywiście z odpowiednim przekładem na płeć. Kobieta zdradzi, jak jest nie doruchana, facet zdradzi, jak kobieta się zapuści, prawda?I mówimy o porzadaniu, czyli jednym z uczuć jak złość, radość, smutek, euforia, przygnębienie, etc. A miłość to nie uczucie, seks, miłość jest czymś najwyższym, miłość jest wtedy, kiedy kobieta straci kobiecość, a mężczyzna pogodzi się ze wstrzemięźliwościa, bo kocha, mężczyzna straci męskość, kobieta pogodzi się z faktem, bo kocha. Czyż nie o to chodzi w miłości świadomej?
Naturalną koleją rzeczy jest to, że zmieniamy się dla drugiej osoby, bo nam zależy, bo chcemy, bo naprawdę tego chcemy. Miłość nie jest odczuwalna fizycznie tylko emocjonalnie. Jeżeli, rozmawiając z drugą osobą, przebywając z nią, odczuwasz ucisk w żołądku itp to jesteś zakochany, a nie dlatego, że kochasz. To dwa różne etapy w związku, Miłość buduje się przez lata, to długotrwały proces.
Miłość świadoma, co to oznacza? Bo potrafisz odróżnić zakochanie od kochania i dlatego możesz mówić o miłości świadomej?
Myślisz, ze pożądanie jest mniej znaczące niż miłość, bo jest odczuwalne na poziomie fizycznym? Gdyby tak było wiele związków nadal, by istniało, pomimo kiepskiego seksu.
Łatwo pomylić przyzwyczajenie od miłości świadomej. Przyzwyczajamy się, ze kobieta nie goli nóg i staje się aseksualna, że facet zakłada skarpety z dziura na największym palcu i nie chcę robić tego na kuchennym stole.
Miłość świadoma, co to oznacza? Bo potrafisz odróżnić zakochanie od kochania i dlatego możesz mówić o miłości świadomej?
Odp:
"Jeżeli, rozmawiając z drugą osobą, przebywając z nią, odczuwasz ucisk w żołądku itp to jesteś zakochany, a nie dlatego, że kochasz. To dwa różne etapy w związku, Miłość buduje się przez lata, to długotrwały proces". Sama sobie odpowiedziałaś, więc nie widzę różnicy zdań między nami :)
Oddzieliłem dwie rzeczy: uczucia, czyli stany emocjonalne, wywołane nagle, nieświadomie, takie jak śmiech, płacz, radość, smutek, przygnębienie, euforia, zakochanie, pożądanie, podniecenie, a z drugiej strony, nie uczucie, tylko świadomą wartość, jaką chcemy wypełniać, miłość, a miłość, jeżeli jest odtrącona, na przykład poprzez bicie, zdrady, pijaństwo, brudne skarpety, to, cytuje:
"Gdy ktoś twierdzi, że rozczarował się miłością(brudne skarpetki:D), to nie zdaje sobie sprawy z tego,
że w rzeczywistości rozczarował się jakimś konkretnym człowiekiem, który pomylił
miłość z czymś, co miłością nie jest i który w konsekwencji nas rozczarował i zranił"
Jeżeli ciekawi Cię, skad ten cytat, można wpisać go w google.
Widzisz, ja uważam, że odróżnienie tych dwóch stanów emocjonalnych/ nie emocjonalnych nie jest dowodem na to,że wiesz co oznacza miłość świadoma. Dlatego zadałam pytanie, czy Ty tak uważasz.
xxECxx, i dobrze, też teraz mam taką taktykę, bo dwa miesiące temu reagowałem na anonimowe jedynki i okazało się, że prowokuje tylko tych ludzi, także teraz już nie reaguję i chyba się już im znudziłem :) Tego Ci życzę :)
Nie podoba mi się to "Domyśl się sam" bowiem powinien być nieskrępowany dialog. Tak facet powinien postępować z kobieta, nienachalnie, żeby sama się otworzyła ze swoimi pragnieniami i fantazjami. Facet jest od tego by jej dogodzić bo wtedy i on bedzie spełniony, ale podstawą jest dialog a nie domysły
xxECxx kobiecą nature|? Nie, nie podoba sięjedynie postawa roszczeniowa, ja się zamkne w sobie a ty sie domyślaj co mi akurat chodzi po głowie. Ja z babami gadałem i nie wymuszałem niczego i jakos to szło
Neurotyk nie chce mi się zbyt długo tego wałkowac, nie wszystkie baby są takie same, są różne, nie mozna na swojej podstawie wrzucac wszystko do jednego wora
Ja przedstawiam tylko realizm naszej natury. Nie twierdze, że kobieta tak zawsze i tylko w ten sposób... odpowiednie nastawienie faceta może zdziałać cuda, widzisz może Ty jesteś takim przykładem, który potrafi otworzyć kobietę. Ale tego nie można wyprzeć, tak samo nie można wyprzeć natury zdobywcy u faceta.
xxECxx no i tu się myślisz :) albowiem ja właśnie nie mam natury zdobywcy, nie chce mi się uwodzić, podrywać, prowadzic wyszukanych zalotów, to przeważnie mnie kobiety zdobywały XDD
Nuncjusz hahaha ładnie to brzmi "nie mam natury zdobywcy", możesz mnie nazwać głupią pinda, ale masz... masz taką naturę, po prostu nie spotkałeś osoby, którą warto byłoby uwieść. Kobiety podają Ci się na tacy, więc po co i Ty masz je zdobywać.
Nuncjusz kogoś, nie mnie... ja jestem zbyt cwana, a wiedząc, że masz taki plan... nie udałoby Ci się.
Kurwa, nie zastanawiaj się, tylko zrób to, uwiedź kobietę, dostarcz sobie troszkę adrenaliny!
Nuncjusz dziwie się, że Cię wypuściła. Jak zaczynasz gotować kobiecie i do tego ją bz***** to jest ona w siódmym niebie, chyba, ze kiepsko gotujesz, albo bz*****...
Placki ziemniaczane..
60secondsToDie Napisałam dużo tekstów na temat relacji damsko- męskich. Spotykam mnóstwo kobiet i mężczyzn, którzy ciągle pytają "co robię źle?", 'czemu mnie zostawił/ła?", fascynuje mnie miłość, związki, seks, ich aspekty, jak są one odbierane przez innych.
Fascynuje mnie sztuka uwodzenia.. Zawsze pytam i dociekam prawdy... Mam naturę obserwatora.
60secondsToDie u mnie to wygląda w ten sposób: Jeszcze kilka lat temu byłam głupia, naiwną dziewuchą, która wierzyła w księcia z bajki. Kiedy po raz enty dostałam po dupie, zaczęłam zastanawiać się co robię źle, niczego przecież mi nie brakowało, zainteresowałam się tą dziedziną życia i tak mi pozostało do dzisiaj. Zrozumiałam, że prawie wszystko to gra (prawie i nie dla każdego), i żeby wygrać należy znać zasady gry. To jest moje zdanie, muszę to podkreślić.
Od tego czasu bardzo się zmieniłam i zmieniły się moje relacje z mężczyznami.
Każdy ma swoje wariacje/ dziwactwa... Moje już znasz :)
Ja nigdy nie wierzyłam, jakoś tak wyszło. Nikt nie zdobył mojej sympatii wystarczająco, by jakkolwiek i w cokolwiek się angażować. Ale uświadomiłam sobie, że nie potrafiłabym być w związku z facetem. Przyjaźnić się mogę zawsze.
60secondsToDie
Ooooj spotkasz i jeszcze nie raz pożałujesz, ze spotkałaś.
Ludzie mówią 'nie potrafię, nie jestem do tego stworzony, nie wychodzi mi', ale tylko dlatego, że kolejne napotkane osoby, były tymi niewłaściwymi. Każdy ma swoje wymagania, Ty też masz, ale w żadnym nie odnalazłaś tych cech, widziałaś tylko przyjaciela.
Całe życie jeszcze przed Tobą :) i nie raz ktoś Ci złamie serduchu, ale życzę Ci, żeby nikt tego nie zrobił :)
xxECxx, nie potrafię, bo wolę dziewczyny XD Spotkałam już kogoś fajnego, ale to skomplikowane i najpewniej się nie uda, bo nie wpierdalam się i nie rozwalam związków jak tępa pinda.
60secondsToDie
To wymaga subtelności i wyczucia. A jeżeli druga osoba jest w związku.. to również i cierpliwości...
Masz rację, nie rozwalaj, nie buduj swojego szczęścia na zgliszczach czyjegoś smutku, to zawsze kończy się katastrofą..
Ale życzę Ci jak najlepiej, nieodwzajemniona miłość jest gorsza niż nieodwzajemniona tęsknota.
60secondsToDie Musisz być bardzo zrezygnowana jeżeli tak piszesz, kopniaków nie będzie, jeżeli nic nie będziesz robić tylko czekać. Od popełniania błędów gorsze jest nie robienie niczego. Więcej wiary i uśmiechu :)
Prawda jest według mnie taka, że obie "klasyczne" postawy płci są w równym stopniu przyczyną łóżkowych nieporozumień. Faceci są leniwi i brak im wyobraźni, kobiety liczą na to że facet się domyśli i nie mówią o tym czego chcą. Jakby to było pięknie gdyby było tak jak mówił Nuncjusz i możliwy byłby otwarty dialog o "tych sprawach" miedzy para kochanków. Tekst w swojej prostocie bardzo refleksyjny, lubię to u ciebie ;)
Ja tym tekstem nie chciałam nikogo oceniać, to jest przykra prawda, którą ubrałam w słowa, bo tak jest w życiu... Oczywiście jestem 'za' otwartym dialogiem itp. uważam, że tylko rozmowa może zbawić nas od złego..
Dziękuje, tak, jestem bardzo refleksyjna :)
Przykro mi, ale słowa mężczyzny zanadto mnie nie przekonują, może gdyby to była kobieta... może...
Kobiety co innego myślą, co innego mówią, co innego robią... Mogą sprzedawać różne kłamstwa na potrzeby udanego związku. I życzę wszystkim, żeby nigdy tego nie doświadczyli.
Olaf, ale ja nie jestem miła. Po prostu nie lubię porządku, nie mam nic przeciwko skarpetom i gaciom na podłodze, tłustym włosom, ani chodzeniu w zużytych ubraniach i nieużywaniu golarki, jeżeli komuś się nie chce. Nie robię afery o nieopuszczoną deskę klozetową, przetrwam każdy smród, mogę się brudzić i nie narzekać. Nie napierdalam do kierowcy w samochodzie, nie "focham" się, tylko mówię wprost, co jest grane, jestem szczera i przed wszystkim nie jestem tępą pindą. To leży w charakterze, a nie płci.
60secondsToDie Powiem ci jedno ona była też kiedyś zła ale odkąd no nieważne. Zmieniła się zerwała zemną kontakt i wyjechała i dopiero kolega dał mi znać, że tu pisze.
Olaf, trochę? To zaledwie 1/1000000, ba, to tylko nędzna namiastka tego, kim jestem. Nie znasz mnie. Kompletnie. Nie wiesz, kim jestem. Widzisz tylko mój nick i awatar, poza tym jestem dla ciebie obca, nie znasz mnie totalnie, więc nie wiesz, że mówię prawdę.
Olaf, aha? I skąd takie wnioski wyciągasz? Z dupy?
Lepiej nie myśl, kim jestem, bo twoje wnioski są dalekie od prawdy, jak lesba od męskich genitaliów.
Komentarze (98)
Na 5 są te Twoje wnioski z przemyśleń :)
a dziękuje bardzo :)
Pragnienia kobiet jak i mężczyzn są podobne, oczywiście z odpowiednim przekładem na płeć. Kobieta zdradzi, jak jest nie doruchana, facet zdradzi, jak kobieta się zapuści, prawda?I mówimy o porzadaniu, czyli jednym z uczuć jak złość, radość, smutek, euforia, przygnębienie, etc. A miłość to nie uczucie, seks, miłość jest czymś najwyższym, miłość jest wtedy, kiedy kobieta straci kobiecość, a mężczyzna pogodzi się ze wstrzemięźliwościa, bo kocha, mężczyzna straci męskość, kobieta pogodzi się z faktem, bo kocha. Czyż nie o to chodzi w miłości świadomej?
Naturalną koleją rzeczy jest to, że zmieniamy się dla drugiej osoby, bo nam zależy, bo chcemy, bo naprawdę tego chcemy. Miłość nie jest odczuwalna fizycznie tylko emocjonalnie. Jeżeli, rozmawiając z drugą osobą, przebywając z nią, odczuwasz ucisk w żołądku itp to jesteś zakochany, a nie dlatego, że kochasz. To dwa różne etapy w związku, Miłość buduje się przez lata, to długotrwały proces.
Miłość świadoma, co to oznacza? Bo potrafisz odróżnić zakochanie od kochania i dlatego możesz mówić o miłości świadomej?
Myślisz, ze pożądanie jest mniej znaczące niż miłość, bo jest odczuwalne na poziomie fizycznym? Gdyby tak było wiele związków nadal, by istniało, pomimo kiepskiego seksu.
Łatwo pomylić przyzwyczajenie od miłości świadomej. Przyzwyczajamy się, ze kobieta nie goli nóg i staje się aseksualna, że facet zakłada skarpety z dziura na największym palcu i nie chcę robić tego na kuchennym stole.
Miłość świadoma, co to oznacza? Bo potrafisz odróżnić zakochanie od kochania i dlatego możesz mówić o miłości świadomej?
Odp:
"Jeżeli, rozmawiając z drugą osobą, przebywając z nią, odczuwasz ucisk w żołądku itp to jesteś zakochany, a nie dlatego, że kochasz. To dwa różne etapy w związku, Miłość buduje się przez lata, to długotrwały proces". Sama sobie odpowiedziałaś, więc nie widzę różnicy zdań między nami :)
Oddzieliłem dwie rzeczy: uczucia, czyli stany emocjonalne, wywołane nagle, nieświadomie, takie jak śmiech, płacz, radość, smutek, przygnębienie, euforia, zakochanie, pożądanie, podniecenie, a z drugiej strony, nie uczucie, tylko świadomą wartość, jaką chcemy wypełniać, miłość, a miłość, jeżeli jest odtrącona, na przykład poprzez bicie, zdrady, pijaństwo, brudne skarpety, to, cytuje:
"Gdy ktoś twierdzi, że rozczarował się miłością(brudne skarpetki:D), to nie zdaje sobie sprawy z tego,
że w rzeczywistości rozczarował się jakimś konkretnym człowiekiem, który pomylił
miłość z czymś, co miłością nie jest i który w konsekwencji nas rozczarował i zranił"
Jeżeli ciekawi Cię, skad ten cytat, można wpisać go w google.
Widzisz, ja uważam, że odróżnienie tych dwóch stanów emocjonalnych/ nie emocjonalnych nie jest dowodem na to,że wiesz co oznacza miłość świadoma. Dlatego zadałam pytanie, czy Ty tak uważasz.
Znalazłam, przeczytałam, szanuje zdanie innych ludzi, Moje zdanie podyktowane jest przez moje doświadczenie, nie każdy musi się z nim zgadzać.
Teoretycznie wiem, co oznacza miłość świadoma, w praktyce – okaże się, jak z tą wiedzą sobie poradzę. :)
Ktoś Ci walnął niską ocenę właśnie, nie ja:) Ode mnie 5 za sprawnie przeprowadzony wywód :)
Dziękuje :)
Nie będę reagować na anonimowy hejt :)
xxECxx, i dobrze, też teraz mam taką taktykę, bo dwa miesiące temu reagowałem na anonimowe jedynki i okazało się, że prowokuje tylko tych ludzi, także teraz już nie reaguję i chyba się już im znudziłem :) Tego Ci życzę :)
Nie podoba mi się to "Domyśl się sam" bowiem powinien być nieskrępowany dialog. Tak facet powinien postępować z kobieta, nienachalnie, żeby sama się otworzyła ze swoimi pragnieniami i fantazjami. Facet jest od tego by jej dogodzić bo wtedy i on bedzie spełniony, ale podstawą jest dialog a nie domysły
Nuncjusz, ty chyba z roboty wróciłeś XD
Neurotyk nawet zdązryłem się spełnić i przespać XD
Chcesz zmienić kobiecą naturę? Życzę powodzenia :)
Nuncjusz, Ty świnko :D
xxECxx kobiecą nature|? Nie, nie podoba sięjedynie postawa roszczeniowa, ja się zamkne w sobie a ty sie domyślaj co mi akurat chodzi po głowie. Ja z babami gadałem i nie wymuszałem niczego i jakos to szło
Nuncjusz, xxECxx, sekśijcie sobie, ja już uciekam :)
Neurotyk nie chce mi się zbyt długo tego wałkowac, nie wszystkie baby są takie same, są różne, nie mozna na swojej podstawie wrzucac wszystko do jednego wora
Ja przedstawiam tylko realizm naszej natury. Nie twierdze, że kobieta tak zawsze i tylko w ten sposób... odpowiednie nastawienie faceta może zdziałać cuda, widzisz może Ty jesteś takim przykładem, który potrafi otworzyć kobietę. Ale tego nie można wyprzeć, tak samo nie można wyprzeć natury zdobywcy u faceta.
xxECxx no i tu się myślisz :) albowiem ja właśnie nie mam natury zdobywcy, nie chce mi się uwodzić, podrywać, prowadzic wyszukanych zalotów, to przeważnie mnie kobiety zdobywały XDD
ale zarazem jestem otwarty, uważnie wsłuchuje sie w potrzeby kobiety, staram się reagowac na drobne sygnały, to łatwo wyczuć w sumie
Nuncjusz hahaha ładnie to brzmi "nie mam natury zdobywcy", możesz mnie nazwać głupią pinda, ale masz... masz taką naturę, po prostu nie spotkałeś osoby, którą warto byłoby uwieść. Kobiety podają Ci się na tacy, więc po co i Ty masz je zdobywać.
Nuncjusz, Ty chyba jesteś kobietą XD żartuje :)
więc gratuluje otwartego serca i umysłu, jeżeli potrafisz 'słuchać' a nie 'słyszeć'.
xxECxx no to już chyba nie spotkam albowiem niedługo zamierzam umrzeć, a więc całezycie nie byłem zdobywacą :ccc
ps sory za błędy ale piszę szybko a klawa z biedry ;_;
Nuncjusz upraszczasz swoje życie... masz 59 min, by kogoś uwieść...
xxECxx no nie mów, że to Ciebie mam uwodzić XDDD
serio, nie chce mi się :)
Nuncjusz kogoś, nie mnie... ja jestem zbyt cwana, a wiedząc, że masz taki plan... nie udałoby Ci się.
Kurwa, nie zastanawiaj się, tylko zrób to, uwiedź kobietę, dostarcz sobie troszkę adrenaliny!
xxECxx wiesz co, tak teraz serio :) leżę sobie na łózku, piszę dyrdymały na Opowi, brzuch mi rośnie i czekam na mannę z nieba
Nuncjusz a ja robię obiad i zastanawiam się czy mam cebule w domu...
jaki człowiek, takie dylematy...
xxECxx a co planujesz na obiad? :)
xxECxx u takiej jednej spędziłem upojne 10 dni i codziennie jej szykowałem obiady, jej i jej siostrom :)
Nuncjusz dziwie się, że Cię wypuściła. Jak zaczynasz gotować kobiecie i do tego ją bz***** to jest ona w siódmym niebie, chyba, ze kiepsko gotujesz, albo bz*****...
Placki ziemniaczane..
xxECxx jedno i drugie było ok, nie wystarczyłem intelektualnie - nie czytałem filozofów ;_;
no to musi być cebula, placki to moja specjalność :)
Nuncjusz ...a ona naczytałam się ich za dużo...
moja też...co najwyżej możesz zrobić mi pranie, posprzątać po obiedzie i podać mi szklankę whisky..
Hehe, kobity są trudne, ale i tak je kocham.
60secondsToDie podzielam Twoją sympatie :)
xxECxx, o? To piona. Bo po tym tekście wnioskowałabym inaczej .o.
60secondsToDie 'High five' :)
Czemu napisałaś tekst o kobietach i facetach? o: Nie mam nic do tego, pytam z czystej ciekawości.
60secondsToDie Napisałam dużo tekstów na temat relacji damsko- męskich. Spotykam mnóstwo kobiet i mężczyzn, którzy ciągle pytają "co robię źle?", 'czemu mnie zostawił/ła?", fascynuje mnie miłość, związki, seks, ich aspekty, jak są one odbierane przez innych.
Fascynuje mnie sztuka uwodzenia.. Zawsze pytam i dociekam prawdy... Mam naturę obserwatora.
Mam podobnie, ale chyba nie potrafię fascynować się czymś, co mnie w jakiś sposób nie interesuje ALBO nie dotyczy.
60secondsToDie u mnie to wygląda w ten sposób: Jeszcze kilka lat temu byłam głupia, naiwną dziewuchą, która wierzyła w księcia z bajki. Kiedy po raz enty dostałam po dupie, zaczęłam zastanawiać się co robię źle, niczego przecież mi nie brakowało, zainteresowałam się tą dziedziną życia i tak mi pozostało do dzisiaj. Zrozumiałam, że prawie wszystko to gra (prawie i nie dla każdego), i żeby wygrać należy znać zasady gry. To jest moje zdanie, muszę to podkreślić.
Od tego czasu bardzo się zmieniłam i zmieniły się moje relacje z mężczyznami.
Każdy ma swoje wariacje/ dziwactwa... Moje już znasz :)
Ja nigdy nie wierzyłam, jakoś tak wyszło. Nikt nie zdobył mojej sympatii wystarczająco, by jakkolwiek i w cokolwiek się angażować. Ale uświadomiłam sobie, że nie potrafiłabym być w związku z facetem. Przyjaźnić się mogę zawsze.
60secondsToDie
Ooooj spotkasz i jeszcze nie raz pożałujesz, ze spotkałaś.
Ludzie mówią 'nie potrafię, nie jestem do tego stworzony, nie wychodzi mi', ale tylko dlatego, że kolejne napotkane osoby, były tymi niewłaściwymi. Każdy ma swoje wymagania, Ty też masz, ale w żadnym nie odnalazłaś tych cech, widziałaś tylko przyjaciela.
Całe życie jeszcze przed Tobą :) i nie raz ktoś Ci złamie serduchu, ale życzę Ci, żeby nikt tego nie zrobił :)
xxECxx, nie potrafię, bo wolę dziewczyny XD Spotkałam już kogoś fajnego, ale to skomplikowane i najpewniej się nie uda, bo nie wpierdalam się i nie rozwalam związków jak tępa pinda.
60secondsToDie
To wymaga subtelności i wyczucia. A jeżeli druga osoba jest w związku.. to również i cierpliwości...
Masz rację, nie rozwalaj, nie buduj swojego szczęścia na zgliszczach czyjegoś smutku, to zawsze kończy się katastrofą..
Ale życzę Ci jak najlepiej, nieodwzajemniona miłość jest gorsza niż nieodwzajemniona tęsknota.
xxECxx, prawda. Ja właściwie niezbyt jestem stworzona do takich rzeczy, więc chyba czekam na kopniaka od losu. Wszystko jedno.
60secondsToDie Musisz być bardzo zrezygnowana jeżeli tak piszesz, kopniaków nie będzie, jeżeli nic nie będziesz robić tylko czekać. Od popełniania błędów gorsze jest nie robienie niczego. Więcej wiary i uśmiechu :)
Prawda jest według mnie taka, że obie "klasyczne" postawy płci są w równym stopniu przyczyną łóżkowych nieporozumień. Faceci są leniwi i brak im wyobraźni, kobiety liczą na to że facet się domyśli i nie mówią o tym czego chcą. Jakby to było pięknie gdyby było tak jak mówił Nuncjusz i możliwy byłby otwarty dialog o "tych sprawach" miedzy para kochanków. Tekst w swojej prostocie bardzo refleksyjny, lubię to u ciebie ;)
Ja tym tekstem nie chciałam nikogo oceniać, to jest przykra prawda, którą ubrałam w słowa, bo tak jest w życiu... Oczywiście jestem 'za' otwartym dialogiem itp. uważam, że tylko rozmowa może zbawić nas od złego..
Dziękuje, tak, jestem bardzo refleksyjna :)
xxECxx no :) czyli ostatecznie wyszło na moje XD
Nuncjusz Nie twierdziłam, że nie masz racji..
Nie zgadzam się z tym opowiadaniem.
Cieszę się, że każdy ma inne zdanie.
XDDDDDD
No właśnie
Przykro mi, ale słowa mężczyzny zanadto mnie nie przekonują, może gdyby to była kobieta... może...
Kobiety co innego myślą, co innego mówią, co innego robią... Mogą sprzedawać różne kłamstwa na potrzeby udanego związku. I życzę wszystkim, żeby nigdy tego nie doświadczyli.
Ale też zdradzają i kłamią .Robią to samo co mężczyźni .Oczywiście tylko niektórzy
Ja taki nie jestem
Olaf ty to na pewno nie bo ty jesteś jeszcze gorszy od nich
Olaf to są słowa mojej koleżanki. Taka jest opinia dziewczyn nie znają a oceniają
Olaf XDDDDDDDDD
Nuncjusz dobrze się bawisz?
Nuncjusz No a potem to tylko focha. No i się nie dogadasz
Olaf a kto bym tam babie dogodził :)
Nuncjusz No właśnie nikt
Inna baba XD chyba, że ta baba to ja, bo ja w rzeczywistości nie mam nawet 1/10 tych zwyczajów, co inne kobity.
Kurwa, teraz sam robisz DOKŁADNIE to samo, bo wrzucasz wszystkie dziewczyny do jednego worka.
Zobaczymy po osiemnastce
Ech, a co to ma za znaczenie? Będziesz mi mówił, że jestem jeszcze dzieckiem, czy może coś nowego?
60secondsToDie Dzieckiem to raczej bym cię nie nazwał ;)
Olaf, to dlaczego mówisz, że zobaczymy, jaka będę po osiemnastce? Nie znam ludzi, którzy aż tak by się zmieniali.
60secondsToDie A ja znam sporo takich dziewczyn które som przed miłe a po cholernie złe. Przepraszam za przekleństwo
Olaf, ale ja nie jestem miła. Po prostu nie lubię porządku, nie mam nic przeciwko skarpetom i gaciom na podłodze, tłustym włosom, ani chodzeniu w zużytych ubraniach i nieużywaniu golarki, jeżeli komuś się nie chce. Nie robię afery o nieopuszczoną deskę klozetową, przetrwam każdy smród, mogę się brudzić i nie narzekać. Nie napierdalam do kierowcy w samochodzie, nie "focham" się, tylko mówię wprost, co jest grane, jestem szczera i przed wszystkim nie jestem tępą pindą. To leży w charakterze, a nie płci.
60secondsToDie Znasz Miłą
Olaf, znam.
60secondsToDie Powiem ci jedno ona była też kiedyś zła ale odkąd no nieważne. Zmieniła się zerwała zemną kontakt i wyjechała i dopiero kolega dał mi znać, że tu pisze.
Olaf, a mówisz mi to, bo...?
60secondsToDie Bo ona się zmieniła po przez pewne wydarzenia. W twoim życiu też może się wydarzyć cos takiego
Olaf, ale w moim życiu już się wydarzyły takie rzeczy. Jestem normalna, ja pierdolę, o chuj ci chodzi?
Olaf Co ty mój życiorys piszesz ?
60secondsToDie Ale jak cię spotka jakaś tragedia to wtedy się zmienisz
Miła A ty lepiej mi się nie wcinaj
Olaf, kurwa, ale pojmujesz, że są ludzie odporni na takie rzeczy? Mam grubą skórę, właśnie przez takie wydarzenia.
60secondsToDie Każdy tak mówi
Olaf, odpowiedz na proste pytanie - znasz mnie w ogóle?
60secondsToDie Znam już trochę twoje podejście do życia
Olaf, trochę? To zaledwie 1/1000000, ba, to tylko nędzna namiastka tego, kim jestem. Nie znasz mnie. Kompletnie. Nie wiesz, kim jestem. Widzisz tylko mój nick i awatar, poza tym jestem dla ciebie obca, nie znasz mnie totalnie, więc nie wiesz, że mówię prawdę.
60secondsToDie Myślę, że jesteś wzorową uczennicom, która boi się pokazać kim jest . A tak naprawdę to nie wiem nie jestem psychologiem
Olaf, aha? I skąd takie wnioski wyciągasz? Z dupy?
Lepiej nie myśl, kim jestem, bo twoje wnioski są dalekie od prawdy, jak lesba od męskich genitaliów.
60secondsToDie Alkohol działa. Zadurza ilość . Musze iść spać
Miła Miałem to powiedzieć ;)
Olaf Idź ty lepiej spać
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania