Styl taki se, ale co do poczynań kotów to idealnie przedstawione. Możnaby dodać, że kot zawsze znajduje się po niewłaściwej stronie zamkniętych drzwi ;)
refluks, w tym opowiadaniu jest tyle miłości, że można by nią obdzielić dwukrotnie kulę ziemską :)
Nie znam niektórych słów użytych w opowiadaniu i to również jest zaletą wg mnie. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i kotki.
Wyrychtowałam se pudełko po gilzach na suszenie pietruszki natkowej. Jeszcze się dobrze nie ruszyłam po nać, a cztery kłębuchy już zaanektowały pudelko, i że się zmieściły do niego, to mnie zdumiało silnie. Po minucie moszczenia się w nim i kłębienia, pudelko się potargało, samo oczywiście, sraluchy przeniosły się na ławkę pod piec, a ja bez pudełka.
Komentarze (13)
Kropka w tytule to błąd.
Sympatyczne opko, fajne słownictwo. Prawdziwa natura kotów boleśnie ukazana
Wychlastana kropa.
Styl taki se, ale co do poczynań kotów to idealnie przedstawione. Możnaby dodać, że kot zawsze znajduje się po niewłaściwej stronie zamkniętych drzwi ;)
refluks, w tym opowiadaniu jest tyle miłości, że można by nią obdzielić dwukrotnie kulę ziemską :)
Nie znam niektórych słów użytych w opowiadaniu i to również jest zaletą wg mnie. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i kotki.
Co to za okrutniki mi jedynory powstawiały?
Ktoś tu chyba nie lubi kotków
Aż się uśmiechnęłam.
Bardzo sympatyczna opowieść o kocurkach. Z przyjemnością przeczytałam i czekam na cd. Pozdrawiam!
Mam sporo marcheweczek do obskrobania, zrobiłam krótki instruktaż, ale koty nie chcą podjąć się pracy.
Mogę Ci dać dwa kloty - psa mi wkurwiają - rudy ciemny i rudo biały, tegoroczne.
a ja ci daję 5 na zachęte ,że kolejne odcinki będą łagodniejsze
kocham koty po prostu
Człowiek bierze kota pod dach i nim się spostrzeże, staje się niewolnikiem sierściucha : )
Wyrychtowałam se pudełko po gilzach na suszenie pietruszki natkowej. Jeszcze się dobrze nie ruszyłam po nać, a cztery kłębuchy już zaanektowały pudelko, i że się zmieściły do niego, to mnie zdumiało silnie. Po minucie moszczenia się w nim i kłębienia, pudelko się potargało, samo oczywiście, sraluchy przeniosły się na ławkę pod piec, a ja bez pudełka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania