Słowa
Na skraju niedostatku
Słów
Pozginanych zegarów
W prostą
Wirującym w deszczu wspomnieniem
Zakorzenionym WYroskom
Ciężko opadać
- SŁABOŚĆ -
Za uchem kołacze tlenem
Bez paznokci malujesz
Pejzaż
.
krwawisz
wspomnieniem?
Rozpraszasz czyjąś uwagę
Co rusz to zmieniasz struktury
Wymienianych relacji
.
skrojonych
twardości
skóry
Ominęłam cię dzisiaj
Łuki wygięte do Koła
Zawężone rękoma
Choć boli to tylko
.słowa.
Komentarze (6)
Nie wszystkie zabiegi interpunkcyjno-zdobnicze do mnie przemawiają ale wiersz jako całość bardzo ok, jak na moje gusta przynajmniej.
Hmm może te "zabiegi" trochę przesadzone;) Ale cóż. Tak czułam, więc I tak napisałam. Dzięki za komentarz
"Na skraju niedostatku
Słów" to mnie kupiło, i tak już zostało do końca.
Pozdrawiam
Dziękuję;) Również pozdrawiam.
Bardzo ładny wiersz, a ostatnia zwrotka - cudna :)
Milo mi że przypadła ci do gustu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania