Słowa
Słowa są nie po to, by gęba miała zajęcie. Mają służyć nie tylko do ciurkania elokwencji, ale i do odzwierciedlania tego, co się ma zamiar powiedzieć. Jednakże między powiedzieć a powiedzieć, rozpościera się otchłań różnic. Można coś tam wyrazić, nie uzyskawszy żadnego rezonansu. Dzieje się tak, gdy język jest konwencjonalny, drętwy, mało elastyczny, nie zmusza do przetwarzania skojarzeń, zadowala się stwierdzeniem gołego faktu, nie rodzi konkluzji, a człowiek, po przewentylowaniu takich myśli, nie chce zgłębiać, co skrywają pod podszewką.
Lecz są słowa przeciwne do tamtych: ruchome i rozhuśtane. Kiedy w zdaniu znajdziemy takich kilka znaczeń, nawet pozornie sprzecznych ze sobą, wręcz rządzących się nieznanymi prawami, to nagle się okazuje, że zbudowane z nich zdanie zawiera w sobie nowe barwy i nieprzewidywalne sensy, że tym samym są bogatsze, różnorodniejsze, ciekawsze, że są istotne, ponieważ sprawiają, że zwykła myśl, uszarpana własną miernotą, płytka i „jednowymiarowa”, dzięki owym zbitkom lub skojarzeniom słów, zaczyna wyłazić na powierzchnię w zupełnie nowej szacie: kiełkuje prawdami, których nie podejrzewalibyśmy na wstępie. Mówiąc krótko: niektóre są bezpłodne, bo pojedyncze, a inne – składane jak teleskop.
Gdy używamy pierwszych, jesteśmy szablonowi i kołczejemy z poprawności. Lecz jeśli posłużymy się słowem teleskopowym, znajdziemy się wśród barw, które nie są przedawnione, zastarzałe i passe, a nasza wyobraźnia uwolni się od stereotypów. Przeniesie do krain zbudowanych z nowych zafrapowań, nowych pytań i nowych odpowiedzi. Odsłoni przed nami las, a nie tylko skupisko badyli.
Komentarze (16)
Orbitujemy w okolicach psychiatryka...
Prowokować chcesz. Zaczepiać. Dialogu szklarz, uwagi. Dlatego Twoja historia jest nieautentyczna.
Poncki, to opowiadanie jest nudne, ale żeby tak ostro zareagować, i statecznego człowieka prowokatorem nazywać? Słowa teleskopy to nawet niezły zwrot
Można powiedzieć młotek.
Można też powiedzieć impulsator kinetyczny z naprowadzaniem trzonkowym.?
Ale raczej nie to miałeś na myśli.
Słowa ważną rzecz w Twoim fachu.
Słowa teleskopy :) To jakaś poetycka wersja "powidoków" Strzemińskiego?
Po przeczytaniu tego tesktu, przychodzą na myśl słowa mistrza Adama mickiewicza:
"... za cóż te jasnych wód szyby
Studzą mi serce, zmysły zaciemniają mrokiem..."
"Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła..."
Są słowa, które muskają jak letni wietrzyk, uskrzydlają,dają moc i energię do działania. Wychodzą z serca.
Są słowa pokrętne i podstępne. Wydają się ociekać miodem. Działają jak cykuta.
Są też takie, które, powoli , kropelka po kropelce, tłamszą i odbierają nadzieję. Slow death.
Władający słowem mają potężne narzędzie uzdrawiania, lub zabijania.
Adela Nie o tym mowa
nerwinka, nie o tym mowa, racja. Filozoficznie to rozpatrujesz. Można i tak. Mnie to jest obce . Słowa według mnie winny oddawać jednoznacznie to, o co chodzi. Chyba, że wszystko traktujemy jako flirt, albo grę. Ale wówczas można wpaść w jakieś rozedrganie umysłowe, albo uczuciowe. Pozdrawiam
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J.T.
Śliczne jest to wyrażenie "słowa teleskopy", bardzo, ale to bardzo mi się podoba.
:)))
Taaa, autor odkrył że słowa można różnie interpretować, niesamowicie odkrywcze...
Aczkolwiek warsztat literacki jakis jest
Niezły psychol
Człowiekowi można zabrać praktycznie wszystko.
Poza jednym wyjątkiem... :)
Można zabrać wszystkko
Pozbawiając życia. Można.
słone paluszki Nie pozbawiając życia też
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania