Słowa których zabrakło
zamienię cały wiersz
na to jedno krótkie zdanie
zatrzymane w locie
kiedy cisza siada na krześle
jak widz przed sceną
bojąc się poruszyć
zamrożone w gardle
lub przełknięte razem ze śliną
kiedy ramiona w bezradności wątłe
jak dwie anorektyczne brzozy
zamienię długie godziny
na parę sekund
tylko nie zapomnij mnie ogrzać
obietnicą
kiedy zmarznę
czytając jutrzejszy dzień
w którym nie znajdę
nawet jednego wyrazu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania