Słuch

co

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • JamCi 04.12.2019

    drzwi...

  • Wrotycz 05.12.2019

    Dokładnie...

  • Chociaż sposób "rymowania" nie w moim stylu, to potrafię docenić. 5

  • Wrotycz 05.12.2019

    Dzięki za tolerancję:)

  • Pan Buczybór 04.12.2019

    No, naprawdę zacny tekst. Świetnie użyta interpunkcja. Przeczytałem sobie na głos i to naprawdę dobrze działa. Podział wersów też tworzy fajną kompozycję, nadaje rytm emocjom.

  • Wrotycz 05.12.2019

    Dziękuję za punkty dodatnie, miło :)

  • zingara 04.12.2019

    Dobre

  • Wrotycz 05.12.2019

    Ciekawe co... :)

  • zingara 05.12.2019

    Wrotycz pisanie

  • Wrotycz 05.12.2019

    Aha :)

  • kigja 04.12.2019

    tak

  • Wrotycz 05.12.2019

    Hm... :)

  • Puchacz 05.12.2019

    Wszechobecny szum elektroniczny zakłóca indywidualizm i własne myśli.
    Zabija nawet nas. Drzwi do własnego wnętrza są zamknięte i choć wykonujemy znane, rutynowe czynności (kawa), czujemy, że coś nie jest tak. Staramy się (ciepła krew), aby te drzwi do siebie pozostały choć uchylone.
    I tu stanąłem. Nie umiem dotrzeć do głodu i skoków w ścięgna.
    Ścięgna kojarzą mi się ze skurczami mięśni, albo skokiem.
    I nie mogę powiązać głodu z resztą.

  • Wrotycz 05.12.2019

    Pozwól, że się zdystansuję do Twoich wniosków :)

    "Wszechobecny szum elektroniczny zakłóca indywidualizm i własne myśli." ---> a tu, w wersach tylko to: coraz ciężej, bo chmura słów usypia myśl, zapach, drzwi; co Cię nakierowało na zakłócanie indywidualizmu, elektroniczny szum?

    "Zabija nawet nas" ---> nie zabija a usypia, sen zamiast życia. Drzwi podmiotu zamknięte, śpią, nie otwierają się.

    ________

    "Nie umiem dotrzeć do głodu i skoków w ścięgna.
    Ścięgna kojarzą mi się ze skurczami mięśni, albo skokiem.
    I nie mogę powiązać głodu z resztą."

    Tytuł jest apostrofą, dzień ma posłuchać apelu podmiotu i:
    a) iść już,
    b) wejść w głód (stać się głodnym a nie sennym, ciężkim),
    c) skoczyć w ścięgno przed skokiem,
    d) czujnie przy ciepłej krwi drążyć.

    Z Twojego komentarza wynika, że "nie zobaczyłeś" głodnego, sprężającego się do skoku drapieżnika, który drąży rozszarpane ciało, rozglądając się czujnie dokoła.
    Mea culpa albo zasugerowanie się szumem informacyjnym :)

  • Puchacz 05.12.2019

    Wrotycz Ano za drapieżnikiem nie poszedłem, ale strasznie ukryty metaforycznie.
    Za mało kawałków, aby skleić wazon.

  • Wrotycz 05.12.2019

    Puchacz, biorę na klatę :)

    Dziękuję za czytanie i rozgryzanie.

  • Dekaos Dondi 05.12.2019

    Wrotyś→W cholerę z zakłóceniami, co nas przytłaczają. Lecz my nie chcemy ich nie wpuścić.
    Wejść w meritum sensu i mimo głazu co przytłacza, co w sumie dodaje nam sił (''skocz w ścięgno przed skokiem'')
    ''zamknięte drzwi... ledwo uchylone''
    Czasami brakuje słów, do wysłowienia się... no jakoś tak:) Pozdrawiam:)→5

  • Wrotycz 05.12.2019

    Skoczyć w meritum sensu dnia :)
    Tak, ślicznie dziękuję, DeDo.
    Pozdrawiam.

  • Matt Custor 06.12.2019

    Dziękuję za uwagi! Naniosłem poprawki.

  • Pasja 14.12.2019

    Pięknie dozujesz emocje. Powoli otwierasz drzwi do skarbca miłości. Dzień zamyka światło, a ciemność otwiera ciszę pośród blasku spojrzeń.
    Miłego dnia

  • Wrotycz 17.12.2019

    Pięknie dziękuję:)

  • kigja 21.11.2020

    Słuchaj, dniu...
    Coraz ciężej. Nad planetą chmura słów
    usypia myśl, zapach kawy,
    zamknięte drzwi.

    4 grudnia 2019

    ___
    Wrotycz przepowiada pandemię...
    (z ilu strowane xD)

  • Wrotycz 21.11.2020

    Peelka chciała tylko dla siebie mocnych wrażeń, naprawdę:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania