No, naprawdę zacny tekst. Świetnie użyta interpunkcja. Przeczytałem sobie na głos i to naprawdę dobrze działa. Podział wersów też tworzy fajną kompozycję, nadaje rytm emocjom.
Wszechobecny szum elektroniczny zakłóca indywidualizm i własne myśli.
Zabija nawet nas. Drzwi do własnego wnętrza są zamknięte i choć wykonujemy znane, rutynowe czynności (kawa), czujemy, że coś nie jest tak. Staramy się (ciepła krew), aby te drzwi do siebie pozostały choć uchylone.
I tu stanąłem. Nie umiem dotrzeć do głodu i skoków w ścięgna.
Ścięgna kojarzą mi się ze skurczami mięśni, albo skokiem.
I nie mogę powiązać głodu z resztą.
"Wszechobecny szum elektroniczny zakłóca indywidualizm i własne myśli." ---> a tu, w wersach tylko to: coraz ciężej, bo chmura słów usypia myśl, zapach, drzwi; co Cię nakierowało na zakłócanie indywidualizmu, elektroniczny szum?
"Zabija nawet nas" ---> nie zabija a usypia, sen zamiast życia. Drzwi podmiotu zamknięte, śpią, nie otwierają się.
________
"Nie umiem dotrzeć do głodu i skoków w ścięgna.
Ścięgna kojarzą mi się ze skurczami mięśni, albo skokiem.
I nie mogę powiązać głodu z resztą."
Tytuł jest apostrofą, dzień ma posłuchać apelu podmiotu i:
a) iść już,
b) wejść w głód (stać się głodnym a nie sennym, ciężkim),
c) skoczyć w ścięgno przed skokiem,
d) czujnie przy ciepłej krwi drążyć.
Z Twojego komentarza wynika, że "nie zobaczyłeś" głodnego, sprężającego się do skoku drapieżnika, który drąży rozszarpane ciało, rozglądając się czujnie dokoła.
Mea culpa albo zasugerowanie się szumem informacyjnym :)
Wrotyś→W cholerę z zakłóceniami, co nas przytłaczają. Lecz my nie chcemy ich nie wpuścić.
Wejść w meritum sensu i mimo głazu co przytłacza, co w sumie dodaje nam sił (''skocz w ścięgno przed skokiem'')
''zamknięte drzwi... ledwo uchylone''
Czasami brakuje słów, do wysłowienia się... no jakoś tak:) Pozdrawiam:)→5
Komentarze (24)
drzwi...
Dokładnie...
Chociaż sposób "rymowania" nie w moim stylu, to potrafię docenić. 5
Dzięki za tolerancję:)
No, naprawdę zacny tekst. Świetnie użyta interpunkcja. Przeczytałem sobie na głos i to naprawdę dobrze działa. Podział wersów też tworzy fajną kompozycję, nadaje rytm emocjom.
Dziękuję za punkty dodatnie, miło :)
Dobre
Ciekawe co... :)
Wrotycz pisanie
Aha :)
tak
Hm... :)
Wszechobecny szum elektroniczny zakłóca indywidualizm i własne myśli.
Zabija nawet nas. Drzwi do własnego wnętrza są zamknięte i choć wykonujemy znane, rutynowe czynności (kawa), czujemy, że coś nie jest tak. Staramy się (ciepła krew), aby te drzwi do siebie pozostały choć uchylone.
I tu stanąłem. Nie umiem dotrzeć do głodu i skoków w ścięgna.
Ścięgna kojarzą mi się ze skurczami mięśni, albo skokiem.
I nie mogę powiązać głodu z resztą.
Pozwól, że się zdystansuję do Twoich wniosków :)
"Wszechobecny szum elektroniczny zakłóca indywidualizm i własne myśli." ---> a tu, w wersach tylko to: coraz ciężej, bo chmura słów usypia myśl, zapach, drzwi; co Cię nakierowało na zakłócanie indywidualizmu, elektroniczny szum?
"Zabija nawet nas" ---> nie zabija a usypia, sen zamiast życia. Drzwi podmiotu zamknięte, śpią, nie otwierają się.
________
"Nie umiem dotrzeć do głodu i skoków w ścięgna.
Ścięgna kojarzą mi się ze skurczami mięśni, albo skokiem.
I nie mogę powiązać głodu z resztą."
Tytuł jest apostrofą, dzień ma posłuchać apelu podmiotu i:
a) iść już,
b) wejść w głód (stać się głodnym a nie sennym, ciężkim),
c) skoczyć w ścięgno przed skokiem,
d) czujnie przy ciepłej krwi drążyć.
Z Twojego komentarza wynika, że "nie zobaczyłeś" głodnego, sprężającego się do skoku drapieżnika, który drąży rozszarpane ciało, rozglądając się czujnie dokoła.
Mea culpa albo zasugerowanie się szumem informacyjnym :)
Wrotycz Ano za drapieżnikiem nie poszedłem, ale strasznie ukryty metaforycznie.
Za mało kawałków, aby skleić wazon.
Puchacz, biorę na klatę :)
Dziękuję za czytanie i rozgryzanie.
Wrotyś→W cholerę z zakłóceniami, co nas przytłaczają. Lecz my nie chcemy ich nie wpuścić.
Wejść w meritum sensu i mimo głazu co przytłacza, co w sumie dodaje nam sił (''skocz w ścięgno przed skokiem'')
''zamknięte drzwi... ledwo uchylone''
Czasami brakuje słów, do wysłowienia się... no jakoś tak:) Pozdrawiam:)→5
Skoczyć w meritum sensu dnia :)
Tak, ślicznie dziękuję, DeDo.
Pozdrawiam.
Dziękuję za uwagi! Naniosłem poprawki.
http://www.opowi.pl/forum/lbnr68-w1201/#reply
Pięknie dozujesz emocje. Powoli otwierasz drzwi do skarbca miłości. Dzień zamyka światło, a ciemność otwiera ciszę pośród blasku spojrzeń.
Miłego dnia
Pięknie dziękuję:)
Słuchaj, dniu...
Coraz ciężej. Nad planetą chmura słów
usypia myśl, zapach kawy,
zamknięte drzwi.
4 grudnia 2019
___
Wrotycz przepowiada pandemię...
(z ilu strowane xD)
Peelka chciała tylko dla siebie mocnych wrażeń, naprawdę:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania