Poprzednie częściSłużbowa kolacja Agnes cz 1

Służbowa kolacja Agnes cz 2

Kobieta włożyła sukienkę, po czym wstawiła czajnik z wodę. Nagle zadzwonił dzwonek, więc poszła otworzyć.

— Cześć, czy mogę wejść?— zapytała.

— Pewnie.

Agnes po wpuszczeniu Emmy do środka zaprowadziła do salonu.

— Czego się napijesz kawa, czy herbata?— zapytała Agnes.

— Kawa.

— Okej.

Emma po zostaniu samej zaczęła chodzić po salonie i oglądać, dotykając wszystkiego. Po powrocie pani domu z kuchni usiadły, przy stole.

— To opowiadaj, co to jest za praca?— zapytała Emma.

— Jestem sekretarką w firmie reklamowej.

— A czy jesteś zadowolona?

— Pewnie dziś wieczorem o dwudziestej idę z szefem na kolację służbową.

— A przystojny jest?— zapytała.

— Kto?

— No ten twój szef.

— Tak.

— A jak ma na imię?

— Nie wiem.

— To wy nie jesteście po imieniu?

— Nie!

Agnes zirytowana pytaniami wstała i otworzyła drzwi.

— Będzie lepiej,jak sobie już pójdziesz.

— Czy ty mnie wyrzucasz?— zapytała Emma.

— Tak.

— Coś ty taka poddenerwowana?— zapytała. A może ty jesteś zakochana w swoim szefie?

— Nie twój interes.

— Nie złość się przecież to nic złego.

— Precz!— krzyknęła Agnes.

Emma wyszła obrażona.

Średnia ocena: 2.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • SwanSong 3 tygodnie temu
    Kobieta włożyła sukienkę, którą wcześniej wybrała, wstawiając wodę zadzwonił dzwonek do drzwi.

    A mogła włożyć sukienkę, której nie wybrała? I po co ta informacja? Imiesłów czasownikowy używamy, gdy coś następuje jednocześnie. Wybierała sukienkę, wstawiając wodę? Zadzwonił dzwonek to inne zdanie. Nie umiesz rozdzielać zdań i mylisz kolejność zdarzeń.

    Po otwarciu w progu zobaczyła przyjaciółkę.

    Otwarcie w progu to robią skoczkowie narciarscy.

    Po znalezieniu się w nim posadziła na kanapie.

    Kogo posadziła. A nie lepiej i krócej - usiadły na kanapie? Opisujesz każdy detal, który nie ma żadnego znaczenia i się gubisz.

    — A jak ma na imię?

    — Nie wiem.

    — To wy nie jesteście po imieniu?

    — Nie!

    A wiesz, że można znać imię szefa i nie być z nim po imieniu?
  • wikindzy 3 tygodnie temu
    Nie znasz się, można podchodzić do drzwi, otwierając je. Nie takie rzeczy można. Oj Mardź będzie zła, oj będzie.
  • Margerita 3 tygodnie temu
    Wiem cała ja
  • SwanSong 3 tygodnie temu
    wikindzy Jak ktoś ma bardzo długie ręce :D
  • andrew24 3 tygodnie temu
    Na szczęście to Twój tekst, urok w nim w nielicznych... które pewnie robisz dla nas, aby było intrygująco.
    Super
    Pozdrawiam serdecznie, 5*
    Rób po swojemu,
    nie układaj jak ręczniki na półce.
  • Margerita 3 tygodnie temu
    Dzięki
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    Nawet jak na Ciebie, Mar, to strasznie słabo tutaj i SS ma rację. Piszesz byle pisać...
  • Margerita 3 tygodnie temu
    nie prawda wcale nie piszę byle pisać bzdura
  • wikindzy 3 tygodnie temu
    Nie znasz się, Mardź pisze z powołania.
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    wikindzy, z czyjego powołania?
  • wikindzy 3 tygodnie temu
    Grafomanka, To są już sprawy eschatologiczne, nie na objęcie przez średni umysł.

    - No dobra, robi to z potrzeby wewnętrznej.
  • Margerita 3 tygodnie temu
    Grafomanka własnego pisząc tę część miałam wrażenie jakby ktoś mi prowadził rękę
  • Szpilka 3 tygodnie temu
    Margerita

    To pisz, skoro masz taką wewnętrzną potrzebę, miejsca tu dość dla każdego ¬‿¬
  • Margerita 3 tygodnie temu
    Szpilka tylko muszę się nauczyć pisać bez zbędnych szczegółów
  • Szpilka 3 tygodnie temu
    Margerita

    Się nie frasuj, najważniejsza jest radość z pisania ¬‿¬
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    Margerita, to musisz nad tym kimś panować, bo prowadzi ci rękę tak szybko, że rozum nie nadąża ogarniać i stąd te błędy
  • wikindzy 3 tygodnie temu
    Grafomanka, Jedną rękę, niekoniecznie tę piszącą - no obstawiam perwersa Szaleja. ...
  • Margerita 3 tygodnie temu
    Grafomanka i muszę się nauczyć używać mniej szczegółów

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania