Śmierć

Mam chłodne ręce

Zimno mi

Czuję się tak jakby się kończył świat

I nie ma nic

Tylko ja i mój cień

A może to i nawet nie

Jestem sama

Pośród szelestu ciemności

Otula mnie

Bezgraniczna nicość

I głucha cisza sponiewiera moje myśli

I czyści resztki zdrowego rozsądku

Powolutku, po cichutku

Umieram

 

Żegnaj świecie

Pełen bólu i cierpienia

Nikt nie zasłużył na tyle zwątpienia

Co gatunek ludzki

I nie tylko, z resztą

To już nic niewarte

Bo mój koniec nadszedł

I nic już mnie nie czeka

Bom niegodna przecież

Niebiańskiego dostatku doznać

Tylko w czyśćcu pozostać

Na zawsze..

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania