Śmierć
Mam chłodne ręce
Zimno mi
Czuję się tak jakby się kończył świat
I nie ma nic
Tylko ja i mój cień
A może to i nawet nie
Jestem sama
Pośród szelestu ciemności
Otula mnie
Bezgraniczna nicość
I głucha cisza sponiewiera moje myśli
I czyści resztki zdrowego rozsądku
Powolutku, po cichutku
Umieram
Żegnaj świecie
Pełen bólu i cierpienia
Nikt nie zasłużył na tyle zwątpienia
Co gatunek ludzki
I nie tylko, z resztą
To już nic niewarte
Bo mój koniec nadszedł
I nic już mnie nie czeka
Bom niegodna przecież
Niebiańskiego dostatku doznać
Tylko w czyśćcu pozostać
Na zawsze..
Komentarze (2)
Racja - nic ciebie nie czeka - czeka bowiem wszystko. A koniec? Czegoś takiego nie ma. Nikt nie widział swojego początku i nie zobaczy swojego końca. Zdarzyło ci się zarejestrować początku? Podobnie niesposób dostrzec końca.
Wyraziste, ciche i niesamowicie głębokie. Zgadzam się z przesłaniem, podziwiam podejmowanie takiej tematyki. Każdy ma prawo do swoich pogladów, równiez w sprawach życia i śmierci. Wiersz w moim ulubionym stylu. Dziękuje bardzo, życzę natchnienia i miłego dnia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania