Śmierć
Śmierć jest jak deszcz po latach suszy,
Odpoczynek wędrowca nim w dalszą podróż ruszy.
Śmierć jest jak powrót do ojczyzny po latach wygnania,
Towarzyszy nam wszystkim od wieków zarania.
Śmierć jest jak zachód słońca po dniu pracowitym,
Jest jak człowiek w gorączce chłodem wiatru spowity.
Śmierć jest jak pocałunek matki przed śnieniem,
Jest po latach choroby najczęstszym uzdrowieniem.
Śmierć jest jak stary przyjaciel po latach spotkany,
Który ramieniem otoczy - jest nam dobrze znany.
Śmierć widać na ulicach, za rogiem się czai,
Czasami ktoś do niej podejdzie, czasami zagai.
Śmierć jest obecna zawsze i wszędzie -
W szpitalach i w sklepach, w kosmosie też będzie.
Śmierć często starcami się opiekuje,
Gra z nimi w warcaby... I wyczekuje.
Śmierć jest cierpliwa, nie czeka na próżno,
Nie przyjdzie za wcześnie, nie przyjdzie za późno.
A kiedy ktoś się jej pyta - Dlaczego teraz?
Słyszałem to pytanie nieraz -
odpowie i uśmiechnie się skrycie -
Przeżyłeś przecież całe swoje życie.
aldanari
Komentarze (6)
Szczerze bardzo mi się podoba. Efemeryczność życia ma bardzo rozwiniętą problematykę i śmierć się w niej zawiera. Sam wiersz jest prawdziwy, obrazotwórczy i refleksyjny
Dziękuję bardzo za opinię. Cieszę się, że Ci się podobało.
Oswajanie śmierci - to też metoda na lęk przed nią. Spokój peela z wiary, że każdy ma tyle a nie więcej do przeżycia. Zero buntu nad śmiercią dzieci, kobiet w połogu, ludzi w atakowanym mieście.
Śmierć o tym decyduje... nożyce prządki.
Hm. Zazdroszczę, naprawdę.
Pozdrawiam:)
Dziękuję za komentarz. Również pozdrawiam :)
Bardzo dosłowny i naszpikowany rymem częstochowskim. Jestem na nie.
Rozumiem, dziękuję za podzielenie się opinią :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania