Śmierć
Gdy mrok spowija życie
Dusza przestaje istnieć
Umysł przestaje działać
Serce przestaje kochać
Życia miłość z duszą
Znika niczym żwawo
Płonący ogień
Postać w ogniu pustki
Staje
Jej oblicze tkwi w oczach
Twoich
Serce niegdyś
Żarem płonące stygnie
Jak woda w zimie
Szybko zamarza
Dusza pełna żalu
Dola w twym sercu
Oblicze tej postaci
Twarz swą ukazuje
Jej uśmiech
Jakże szyderczy
Nadszedł już koniec
Serce staje i znika
Dusza przestaje oddychać...
Komentarze (9)
Każdy kto pokusił się o taki tytuł, ustawia sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Śmierć, jako zagadnienie, ugryziona została już chyba od każdej strony i jeśli ktoś chce w tym temacie zabłysnąć, to musi się sporo nakombinować. Wiersz mi nie przypadł, nie pobudził mojej wyobraźni, nie doszukałem się też drugiego dna. Ot, nic poza treścią. Zabrakło fragmentu do refleksji, nie było niczego co wbija się na długo w pamięć. Dam 3.
Nie znam się na tym... Poprostu chciałem zaryzykować
To dobrze, kto gra, ten wygrywa. :) Powodzenie w dalszym pisaniu. ;)
*Powodzenia
A mi tam się całkiem podoba - krótkie i treściwe. Zostawiam 4 :)
Krótkie i dobre, ale zostawię bez oceny :)
No piątke mogłeś dać xD
Hahahaha, dobrze dobrze łap tę 5! ^^
Dzienkować xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania