Smierć Eli
Nie raz śmierć bliskich wyrwała mi dziurę w sercu…
Tym razem, rozszarpała je, jak głodny wilk, na strzępy.
Pozostały puste tętnice,
Stercza one jak rury - o głuchym odgłosie metalu.
Ból, cisza, nicość…
Nie raz śmierć bliskich wyrwała mi dziurę w sercu…
Tym razem, rozszarpała je, jak głodny wilk, na strzępy.
Pozostały puste tętnice,
Stercza one jak rury - o głuchym odgłosie metalu.
Ból, cisza, nicość…
Komentarze (3)
Gdyby to było - nie raz a dwa - możnaby się zgodzić.
A my, my żyjemy.
Może potrzebne im nasze wspomnienie.
Jej Twoje wspomnienie.
Pozdrawiam serdecznie 5
Miłego dnia
Dziekuje!!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania