Śmierć show
Nie wyjdziesz więc z obozu pracy żywy, ale martwy już tak.Cieszysz się, no nie?Tak myślałem, bo każdego dnia będziesz błagał o to, żeby śmierć cię dopadła i ukróciła twe męki, co trudne nie będzie jeśli jesteś kruchy i słaby, lub za bardzo podskakujesz i źle wykonujesz swoją niewolniczą dolę, ale najlepsza śmierć to będzie taka z której będzie można czerpać rozrywkę, lub najeść się do syta.Czerpanie rozrywki ze śmierci wiążę się z oglądaniem scen jak konasz w konwulsjach wiele minut a nawet godzin a przed tobą siedzi widownia wygodnie rozsunięta w fotelach i zagryzająca popcorn popity colą czekając na najciekawsze fragmenty, ale coś te momenty nie chcą nadejść i widzowie się nudzą, wpuszcza się więc wygłodniałego psa, który dostarczy wrażeń i adrenaliny kiedy cię rozszarpuje na strzępy i co ciekawe, ty wtedy nie wydajesz żadnego dźwięku.Twardziel z ciebie.Natomiast strawa z ciebie pomoże niewolnikom nabrać trochę wagi i przywrócić siły witalne a co za tym idzie zwiększyć u nich morale i wydajność.Musisz jednak być tak słaby i niewydolny, że staniesz się niezdatny do dalszej pracy, wtedy zostaniesz rzucony niewolnikom na pożarcie, a oni dokończą dzieła zniszczenia.Widzisz więc,że twoja śmierć to musi być show z najwyższej półki lub źródło pokarmu, więc staraj się robić wszystko by umilić chwile strażnikom, dla których twa śmierć to jedyna rozrywka,aż do ich emerytury i niewolnikom potrzebującym mięsa jak powietrza, bo w przeciwnym razie twój odwłok po śmierci trafi na stół psa, który potem z jeszcze większą pasją wypróżni cię do pozłacanego sedesu i tak zakończy się istnienie twoje i założę się, że tak nie chcesz skończysz, nie masz więc wyjścia i musisz popracować nad grą aktorską i efektami specjalnymi.
Komentarze (3)
Po 2: tekst jak wiadomo chyba - do Pupy
3: bledow tyle ze nie da sie czytac.
Ode mnie zero pajacu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania