Śmierć się zwałes

Ty jako pierwszy się pokazałeś.

W rękach kilka kwiatów miałes.

Włosy niczym pióra kruka.

Twoje oko miło do mnie mruga.

 

Chodziłeś ze mną po lesie.

Byłeś najcichszy na świecie.

Z skórą niczym kości.

Nigdy nie czułeś radości.

 

W końcu ostatniego dnia.

Gdzie nad nami chmura łka.

Wtedy zwiędniety kwiatek mi dałeś.

Wyznawajac że śmierć się zwałes.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Grafomanka dwa lata temu

    wyznawając? na pewno?

    Niezbyt to udana publikacja...

  • piliery dwa lata temu

    Jak to śmierć przeczytała
    to niechybnie zemdlała

  • aksolotl dwa lata temu

    zwałes, zwałes.

  • ireneo dwa lata temu

    zwał się więc już po śmierci? Super, PISz dalej

  • Furen dwa lata temu

    Śmierć Cię nie zabierze, groźba, że miałaby czytać więcej takich wierszy, niechybnie ją odstraszy. Jeśli taki był zamysł, gratulacje.
    A tak na serio, te rymy są straszne.

  • zsrrknight dwa lata temu

    nawet zabawne, szczególnie z tymi błędami i rymami

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania