Śmiertelnie skłócona z normalnością
Nie potrafię poradzić sobie sama ze sobą ani z tym, co się ze mną dzieło… Nadal nie przestaje dziać... Przestałam się poznawać… Nawet stojąc nago przed lustrzaną taflą niezmiennie pozostaję obca… Przestałam rozróżniać jakiekolwiek kształty oraz barwy w swoim otoczeniu… Teraz rozmazanym – szarym. Nie czuję ciepła... Tak samo rozumieć cokolwiek z tego chaosu przestałam… Jednak wciąż każdego kolejnego dnia było mnie niewątpliwie coraz mniej… we mnie samej…
Nijak swojego stanu nie potrafiłam ubrać w żadne sensownie brzmiące słowa… W jakiś jasny sposób wytłumaczyć komuś tego, co się we mnie zmieniało… I nieustannie dokonuje… Również nie...
Otchłani, które nagle wessały całe moje jestestwo i za nic nie chciały puścić ze swojego pustego wnętrza… Z powrotem…
Dlatego celowo izolowałam się od coraz smutniejszych twarzy moich bliskich… Nie chciałam dokładać im zmartwień problemem wykraczającym daleko poza ich granice pojmowania porządku - stanu Wszechrzeczy… Tym razem nie mogli mi pomóc żadną ze znanych metod Normalności…
Zostałam zupełnie sama w tym odległym i absurdalnym… Zakątku Mroku Milczenia z oddali dochodzącego Echa… I wiedziałam, że nic ze świata żywych nie jest na tyle silne ani ważne dla mnie, abym kiedykolwiek mogła wydobyć się z tej Ciemnej Krainy Ciszy…
Nic mnie stąd nie odzyska… Kiedy sama tego nie zapragnę… A ja chciałam odejść… Przepaść na wieki…
… I powinnam zniknąć o te całe zmarnowane bezpowrotnie wszystkim lata… Bez sensu zabrany czas, tym nielicznym którzy mnie kochali…
...bo nie potrzebnie ze strachu odwlekałam tylko, to nieuniknione...
Komentarze (2)
Wygląda na to, że znalazłaś sobie ersatz rzeczywistości i to w dwóch postaciach. Pierwszym są te trzykropki, które otoczyły cię szczelnym wianuszkiem i zapewniają towarzystwo. Wyglądają, jakby faktycznie miały cię już nigdy nie opuścić, będą twoimi towarzyszami w dalszej wędrówce.
Drugi ersatz jest znacznie ciekawszy i daje wielkie możliwości. To Ciemna Kraina Ciszy. Mało jest osób, które tam trafiają, więc jako jedna z nielicznych możesz ją eksplorować, zwiedzać, badać, poznawać i pisać relacje. Potraktuj to nie jako karę za błędy młodości, ale jak Wyprawę Wujka Matta z Fraglessów. Wszędzie bowiem, nawet w Ciemnej Krainie Ciszy można coś znaleźć. Alicja znalazła po drugiej stronie lustra, Dorotka w krainie Oz, to co, ty masz być gorsza?
Zbudować na Ciemnej Krainie Ciszy można naprawdę wiele. Troszkę pokręcić w stylu Alicji, dodać psychodelicznego klimatu, wprowadzić Mrocznego Władcę Niemej Straty i będzie fajna książka. Jeszcze z dwóch pozytywnych bohaterów Zagubiony Los i Utracona Szansa i do dzieła.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania