Śmiertelny smutek

Stał pod topolą

z pochyloną głową,

z zalęknionym spojrzeniem,

głosem prawie płaczliwym,

całkiem opuszczony,

jak czarny maszt żałobny.

*

Zupełnie samotny

- nikt go nie pociesza,

za rękę nie chwyta,

do piersi nie przytuli.

*

A on cały więdnie,

do drzewa się tuli.

Czasem wiatr swawolny

włosy mu rozwichrzy.

On czuje się nagi,

z uśmiechu wyzuty.

*

Na frasunek łyka trunek,

na gałąź rzuca postronek,

bo zamierza się powiesić.

*

Potem głośno mu zagrają

marsza, melodię ostatnią,

duszę do piekła zawiodą.

22.05.2026 r.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Gloria godzinę temu

    smuteg ://

  • Sokrates

    Tak jak dzisiejsza, poranna pogoda. Dzięki za wejrzenie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania