Smutanko...
Tak smutno patrzysz przez okno...
Krople spływają po szybie...
Rozbita jak lustro...
Tego się już nie da naprawić...
Lepiej już nic nie mówić...
Nie uśmiechać się do nikogo...
Są takie rzeczy które będą mi się zawsze kojarzyć z tobą...
Czegoś mi brakuje..
Czegoś co towarzyszyło mi na każdym kroku...
Nie ma sensu już dalej istnieć...
Kiedyś...
pełna energii, zawsze wesoła, optymistka...
Teraz...
Załamana, smutna, zaplakana, zraniona...
nie męcz mnie już, odejdź
lecz gdy odejdziesz nie wiem co zrobię
to chore
szansy są spore ale na co..
oczy mi same płaczą
więc odejdź albo nie,
rób co chcesz,
znikaj jak cień albo zostań
rób jak chcesz...
Me życie stacza się...
Wezmę nóż, zabiję się..
Komentarze (9)
Pięknie napisane, mnóstwo emocji, rozterki, cierpienia, zawiedzenia, 5 :)
Dziękuję bardzo :)
Tytuł wiersza daje skojarzenie z humorystycznym ujęciem smutku, więc nie do końca pasuje do kontekstu. Treść nawet okej, ale dałabym więcej poetyckich słów i określeń na podkręcenie depresyjnej atmosfery.
Praktyka czyni mistrza, więc pisz dalej. Na razie daję cztery. :)
Dziękuję bardzo za rady. Postaram się do nich zastosować :)
młoda jesteś pewnie.....głowa do góry!!!!!!będą jeszcze piękne dni!!!!!5
Mam nadzieję że będą :) dziękuję za te słowa otuchy:)
Wielokropek...
Aha.
Nie każdemu musi się podobać
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania