Smutek
Usiadł
na mojej twarzy
jak wrona
na suchej gałęzi
w dżdżysty dzień
bez barwy i ochoty
szary
zapyziały kochanek
listopadowej
słoty
Usiadł
na mojej twarzy
jak wrona
na suchej gałęzi
w dżdżysty dzień
bez barwy i ochoty
szary
zapyziały kochanek
listopadowej
słoty
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania