smutek klauna
gdy ucichną brawa cyrk opustoszeje
pan klaun zostaje sam z miną idioty
spogląda z odrazą na błazeńskie buty
z twarzy powoli zniknie mu uśmiech
a zmarszczki pod warstwą makijażu
przypomną o zmęczeniu i starości
chwilę temu w światłach jupiterów
gawiedź wybałuszała krowie oczy
śmiech niósł się na widok fikołków
teraz gwiazdor patrzy w puste krzesła
i nie wie czy ktokolwiek spostrzegł
że banan na jego ustach był sztuczny
siada w trocinach na środku areny
czerwony nos odrzuca precz za siebie
kolorowe światła zgasły – nastała cisza
po raz pierwszy zapragnie być sobą
roześmiać się głośno nie dla publiki
nie kryjąc twarzy dłońmi... zarechocze
Komentarze (2)
Co wieczór, klaun cyrkowy, po występie marzy o własnej Twarzy!!!
Barmaria - I co wieczór nakłada maskę dziwoląga. Ot życie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania