,,Śniadanie u Tiffany'ego''
zdejmujesz to z siebie
niczym przepocony t-shirt
poza rozmiarówką księgozbioru
traktującego wybiórczo życie
według jednego rytów
dochodzących pończoch samonośnych
możesz byś spełniany bez powracania
w środowisko oczu z zasadami
Komentarze (1)
Że niby o co tu chodzi :) poniosło Cię z tymi pończochami ach te gadżety:))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania