"Mimo że" piszemy bez przecinka pomiędzy wyrazami, a jeśli występuje w środku zdania, to przecinek stawiamy przed 'mimo'.
Przecież, (zbędny przecinek) nie ma na nas dowodów.
Wszystko tonie, (zbędny przecinek) wśród coraz to nowszych betonowych konstrukcji.
Widzisz (przecinek) jak ten świat się zmienia, prawda?
Rozumiem to (przecinek) co chciałeś pokazać mi przez te wszystkie lata, rozumiem to (przecinek) co chciałeś mi powiedzieć.
Też chciałabym nauczyć się śmiać, (zbędny przecinek) jak inni...
Sorry, ale niewygodnie robi się tu korektę tekstów. Zatem nie pozostaje Ci nic innego, jak trochę się podszkolić z interpunkcji, bo nie jest najgorzej, ale może być lepiej.
Anonim10.09.2015
Dziękuję, nadal się jeszcze muszę wiele nauczyć w szczególności z interpunkcji. Dziękuję za poświęcony czas!
Jest dobrze, masz predyspozycje do bycia o wiele lepszą. Z każdym rozdziałem będę wymagał odrobinę wiecej. Dasz radę! ;)
Anonim10.09.2015
Stawianie sobie poprzeczki "następnym razem muszę dać z siebie więcej" jest niezwykle ciekawe i motywujące do dalszej pracy. Jeśli kiedyś zawiodę wymagania - od razu pisz. Taka mała prośba :) to motywuje.
Przyjemnie napisane. Spacer w deszczu z nieznajomym całkiem sympatyczny, nie miałem efektu przesłodzenia. Tylko jeszcze nie wiem czemu to opowiadanie należy do fantastyki?. Bardzo rozwinęłaś głównych bohaterów ale na razie milczysz o otaczającym ich świecie.
Anonim13.09.2015
Bo szczerze wśród wszystkich kategorii tylko to mi odpowiadało najbardziej. Wybrałam najmniejsze zło, że tak powiem. Cieszę się, że nie ma efektu przesłodzenia i dziękuję :)
Wiem, że opowiadanie jest tu od dawna, ale i tak postanowiłem wypisać błędy, które rzuciły mi się w oczy. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :)
No dobra... Pierwsze to może nie błąd, ale...
"Nawet mężczyźni nie potrafią powstrzymać siły wobec kobiet. Damy w tych czasach nie mają na tyle charakteru, aby się im przeciwstawić..." - Jeśli to prawda to ja jestem święty turecki.
"Jakbym to nie byłam ja" - była.
"siła odśrodkowa popchnęła ją do tyłu" - kaleczeniu praw fizyki mówimy stanowcze nie. Siły odśrodkowej nie wywołuje potknięcie o coś, tylko ruch ciała po okręgu.
"Będę miał czyste sumienie, że nie zostawiłem panią" - pani.
"Ja nie chcę panią okłamywać" - pani.
"W tych czarnych oczach znajdowały się odpowiedzi na pytania od dawna ją interesujących".
"Po raz pierwszy od dawna, na moich ustach zagościł uśmiech. Zaciekawienia, a może nawet podekscytowania". - Czemu to są dwa oddzielne zdania? Następna linijka 'kapelusznika' z wielkiej.
"Cały czas czując na sobie spojrzenie Vincenta na swoich plecach". - albo 'na sobie' albo 'na swoich plecach'
"Vincenty Black". - bardzo fajne nazwisko, ale on go bohaterce póki co nie zdradził :)
"Idealnie do niego pasuje, nieprawdaż kapeluszniku?" - Kapeluszniku. Skoro potem występuje do niego bezpośredni zwrot, to zakładam, że w tym zdaniu bohaterka jest w trybie narracji pierwszoosobowej, a zatem 'pasuję' :)
"Nadawał by" - nadawałby
"Nie zamężna" - niezamężna.
Czyli Alicja jest kimś w rodzaju takiego morderczego mściciela? Bardzo podoba mi się ten pomysł ;) Istota Kapelusznika wciąż pozostaje dla mnie jednak mroczną tajemnicą. Jak zwykle Twoje przedstawienie uczuć graniczy z ideałem. Pozdrówki ;)
Anonim17.10.2015
Numizmat nigdy nie mam nic przeciwko, jestem człowiekiem, jednak popełniam ich dużo :)
- Jeśli to prawda to ja jestem święty turecki. - Alicja ma dość specyficzne postrzeganie ludzi, w jej odczuciu to jak najbardziej prawda xd wiem moja bohaterka ogólnie nie lubi mężczyzn, chyba wszystkie moje bohaterki razem z Emily tak mają ;c a ja nie wiem czemu
- kaleczeniu praw fizyki mówimy stanowcze nie - już zaglądam w wujka google i się poprawiam, wybacz ta cholerna siła odśrodkowa zawsze pojawi mi się w tekstach, bo tak ładnie brzmi, ale zawsze błędnie ;c
- bardzo fajne nazwisko, ale on go bohaterce póki co nie zdradził - Sam Vincenty zdziwi się z tego powodu, iż Alicja je zna, jednak to część "magicznych" mocy Kapelusznika, o których będzie mowa później
Alicja i morderczy mściciel, bardzo fajne porównanie, sam wyrobisz sobie zdanie na jej temat, ja tam nic nie będę spoilerować
Komentarze (8)
Przecież, (zbędny przecinek) nie ma na nas dowodów.
Wszystko tonie, (zbędny przecinek) wśród coraz to nowszych betonowych konstrukcji.
Widzisz (przecinek) jak ten świat się zmienia, prawda?
Rozumiem to (przecinek) co chciałeś pokazać mi przez te wszystkie lata, rozumiem to (przecinek) co chciałeś mi powiedzieć.
Też chciałabym nauczyć się śmiać, (zbędny przecinek) jak inni...
Sorry, ale niewygodnie robi się tu korektę tekstów. Zatem nie pozostaje Ci nic innego, jak trochę się podszkolić z interpunkcji, bo nie jest najgorzej, ale może być lepiej.
No dobra... Pierwsze to może nie błąd, ale...
"Nawet mężczyźni nie potrafią powstrzymać siły wobec kobiet. Damy w tych czasach nie mają na tyle charakteru, aby się im przeciwstawić..." - Jeśli to prawda to ja jestem święty turecki.
"Jakbym to nie byłam ja" - była.
"siła odśrodkowa popchnęła ją do tyłu" - kaleczeniu praw fizyki mówimy stanowcze nie. Siły odśrodkowej nie wywołuje potknięcie o coś, tylko ruch ciała po okręgu.
"Będę miał czyste sumienie, że nie zostawiłem panią" - pani.
"Ja nie chcę panią okłamywać" - pani.
"W tych czarnych oczach znajdowały się odpowiedzi na pytania od dawna ją interesujących".
"Po raz pierwszy od dawna, na moich ustach zagościł uśmiech. Zaciekawienia, a może nawet podekscytowania". - Czemu to są dwa oddzielne zdania? Następna linijka 'kapelusznika' z wielkiej.
"Cały czas czując na sobie spojrzenie Vincenta na swoich plecach". - albo 'na sobie' albo 'na swoich plecach'
"Vincenty Black". - bardzo fajne nazwisko, ale on go bohaterce póki co nie zdradził :)
"Idealnie do niego pasuje, nieprawdaż kapeluszniku?" - Kapeluszniku. Skoro potem występuje do niego bezpośredni zwrot, to zakładam, że w tym zdaniu bohaterka jest w trybie narracji pierwszoosobowej, a zatem 'pasuję' :)
"Nadawał by" - nadawałby
"Nie zamężna" - niezamężna.
Czyli Alicja jest kimś w rodzaju takiego morderczego mściciela? Bardzo podoba mi się ten pomysł ;) Istota Kapelusznika wciąż pozostaje dla mnie jednak mroczną tajemnicą. Jak zwykle Twoje przedstawienie uczuć graniczy z ideałem. Pozdrówki ;)
- Jeśli to prawda to ja jestem święty turecki. - Alicja ma dość specyficzne postrzeganie ludzi, w jej odczuciu to jak najbardziej prawda xd wiem moja bohaterka ogólnie nie lubi mężczyzn, chyba wszystkie moje bohaterki razem z Emily tak mają ;c a ja nie wiem czemu
- kaleczeniu praw fizyki mówimy stanowcze nie - już zaglądam w wujka google i się poprawiam, wybacz ta cholerna siła odśrodkowa zawsze pojawi mi się w tekstach, bo tak ładnie brzmi, ale zawsze błędnie ;c
- bardzo fajne nazwisko, ale on go bohaterce póki co nie zdradził - Sam Vincenty zdziwi się z tego powodu, iż Alicja je zna, jednak to część "magicznych" mocy Kapelusznika, o których będzie mowa później
Alicja i morderczy mściciel, bardzo fajne porównanie, sam wyrobisz sobie zdanie na jej temat, ja tam nic nie będę spoilerować
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania