Jak to miło, że jest następny rozdział :)
Zacznijmy od "potknięć":
- "Chwyciła dłonią skrytą w białej rękawiczce klamkę i nacisnęła ją szybko" - może lepiej będzie "Chwyciła skrytą w białej rękawiczce dłonią klamkę i nacisnęła ją szybko" - żeby było jasne, że to dłoń jest w białej rękawiczce a nie klamka :)
- "Nie często" - nie wiem, czy nie powinno być "nieczęsto" ale co do tego nie jestem pewna, sama często mylę się w takich sprawach :)
- "Angielska gazeta słynęła z najszybszych faktów i najbardziej bulwersujących" - "Angielska gazeta słynęła z najbardziej bulwersujących i najszybciej podawanych faktów" - trochę inny szyk - będzie lepiej brzmiało (tak przypuszczam)
- "nie był w stanie ją ostrzec" - "nie był w stanie jej ostrzec"
- "odpowiedziała pewnym głosem i też przyciszonym" - "odpowiedziała pewnym, choć przyciszonym głosem" - dla lepszego efektu
- "To było nierealne, aby nikt jej nie widział w kierunku, w którym uciekała. Aby nikt nie był w stanie mu powiedzieć gdzie." - też bym trochę pozmieniała dla lepszego uporządkowania - "To było nierealne, aby nikt nie widział kierunku, w którym uciekała. Aby nikt nie był w stanie mu powiedzieć, dokąd pobiegła"
- "wprost w kierunków pokoi zamkowych" - "wprost w kierunku pokoi zamkowych"
- "Dziewczyna czy nie ma do czynienia chyba z mordercą." - tego zdania w tamtym kontekście nie rozumiem :)
- "Biały półksiężyc zawieszony na niebie nie dawał jednak światła na niego, tylko na drobną postać stojącą przed nim." - "Biały półksiężyc, zawieszony na niebie, nie rzucał jednak światła na niego, tylko na drobną postać, stojącą przed nim"
- "Niebieska z falbankami sukienka" - "Niebieska sukienka z falbankami"
- "Mocniejszy głos odbił mu się o uszy" - "obił mu się o uszy"
- "Nie mógł znowu wpaść na to dno" - "Nie mógł znowu spaść na to dno" będzie lepiej brzmiało
- "Dlaczego wpatrujesz we mnie cały ten czas?" - brakuje "się"
I tyle mojego wypominania na dziś ;)
Widzę, że historia robi się coraz bardziej mroczna, co mnie osobiście odpowiada. Fajna jest ta relacja między Alicją a Vincentem, ładnie się rozwija, łagodnie, bez zbędnego pośpiechu. Atmosfera nadal wydaje się ciężka i gęsta, jak mgła na ulicach Londynu - co dla mnie jest plusem. Jako, że pewnych tajemnic nie należy wyjawiać od razu, wszystko jest tak, jak być powinno :)
Anonim07.10.2015
Alfonsyna, teraz przykładam się do poprawiania, wybacz, że tak późno tez odpisuję na twój komentarz :)
Dziękuję za miłe słowa, myślę, że jak wrzucę do końca to co mam napisane, będę mogła w końcu napisać rozdział tak jak się tego tutaj nauczyłam :)
Anonim07.10.2015
"Może Aleksander ma rację, że musi bardziej uważać? Dziewczyna czy nie ma do czynienia chyba z mordercą." - chodzi o to, że Vincent walczy z swoimi manierami wobec dziewczyny - musi ją odpowiednio traktować, jednak nadal nie jest pewny, czy dziewczyna jest mordercą.
OK, po prostu nie załapałam, czy chodziło właśnie o to, że on nie jest pewien, czy to ona jest mordercą, czy może o to, że nie jest pewien, czy ona ma jakieś powiązania lub kontakty z mordercą :)
'' Wolno podeszła w stronę dobiegających głosów, które stawały się coraz głośniejsze.''- głosów, głośniejsze. Może ''głosów'' na ''dźwięków''?
''Emocje jego były jej emocjami'' - w tym wypadku wg. mnie ''jego emocje były jej emocjami'' brzmiałoby ładniej.
''Założył okulary na krzywy już nos'' - to nasuwa taką interpretację, jakby założenie okularów czyniło go jeszcze bardziej krzywym? Po cóż to ''już''?
'' To jest twój pracownik, obowiązkiem jest mieć go na oku. '' - ''twoim obowiązkiem'' może?
''Kapelusznik sam nie był w stanie ją ostrzec, przed drapieżnikiem stojącym przed nimi.'' - *Niemampojecia nie zna się na przecinkach, ale coś jej zgrzyta* + nie był w stanie jej ostrzec. Nie ją.
''utkwił się wprost w jej błękitnych tęczówkach'' - ''utkwił się'' - nie. Może utkwił, mierzył, wiesz - coś innego. Utkwił jest słowem do którego nie dobijamy ''się'', tzn. wiesz, wszystko można. Ale. Jakoś mi to nie brzmi.
''Nie wpatruje się we mnie, tylko jakby przeze mnie..'' - dobra, bo wpatrujemy się w coś. Jeśli nie we mnie, to ''jakby przeze mnie lustrował coś za moimi plecami'' albo ''jakby przeze mnie w coś innego''.
''Siedziała na tej samej ławce, zupełnie jakby nieobecna.'' - ja bym: jakby zupełnie nieobecna
''Spoglądał na drobną, zupełnie bezbronną postać. Spoglądał na mordercę.'' - pięknie. Piękny kontrast.
''nie dawał jednak światła na niego, tylko na drobną postać stojącą przed nim'' - ''nie dawał światła na niego'' - nie podoba mi się. ''Nie oświetlał go, tylko drobną postać stojącą przed nim'' ? Jakoś takoś?
''wymierzając we mnie palcem. '' - w niego?
''Lubiła człowieka. Nie mogła się tego wyprzeć, nie chciała. Polubiła go, mimo że nienawidziła wszystkich wokół. On wprowadził ją na bal, on nauczył ją rozmawiać. Pokazał jej ludzi, pokazał jej uczucia... niektóre, takie jak uśmiech, te błyszczące oczy dziecka, tych bawiących się ludzi... Kapeluszniku, dlaczego, gdy go widzę, serce mi przyspiesza? Dlaczego czuję się tak dziwnie, dlaczego lubię z nim przebywać. Dlaczego zgadzałam się na wszystkie propozycje, jakie mi składał? Czuła pod powiekami łzy... Mokre krople od dawna już nie spływały jej po twarzy.'' - OJEEEJ. Wysyłam ci plik serduszek, Efrio ma.
Dobrze, wreszcie mam czas na moją ulubioną Alicję. Vincenty jest z gazety o: . Vincenty poluje na sensację, ale coś tam się dzieje już ubranego w pocałunki na linii Alicja - Vincenty, jestem maksymalnie zaciekawiona, znowu lekko surrealistycznie się momentami robiło.
Alicja strasznie mi się podoba jako postać. Myślę, że ona ma pokłady złotego potencjału. Jakby się dowiedziała, że Vincenty jest z gazety... to na ten moment: nie wiem, cóż by zrobiła. Poćwiartowała go, czy zapłakała? Alicja jest fascynującą, nieprzewidywalną postacią. Krucha a silna, z Kapelusznikiem w bonusie, złożona, tajemnicza.
W tej części dużo błędów :c. Składnia czasami nieładna, interpunkcję dostrzegam, ale ja się nie znam, to milczę. Podstawy wypisałam, nie po to, by cię tam smucić. Masz pokłady potencjału - jak Alicja.
Anonim10.10.2015
Ostatnio chyba nie potrafię wyłapywać błędów, Niemampojęcia w szóstym jest jeszcze gorzej, jestem pewna, bo ten rozdział mnie dobił. Jest gorzej... Chyba się wypalam z interpunkcją, muszę zebrać w sobie siły i zjeść czekoladę i biorę się do roboty. No raz jest się na dnie, a raz na szczycie nie? Dziękuję wyznaczenie błędów i sugestie! To naprawdę ogromnie pomocne, choć czasami mój mózg wciąż powtarza te same ;(
Alicja jest moją ulubioną wykreowaną postacią, czekam na moment, w którym będę mogła wstawić jeden z ostatnich rozdziałów, tylko muszę go napisać xd
Niemampojęcia nigdy mnie nie smucisz. Co najwyżej dajesz w twarz, a ja biorę się w garść i budzę z dołka - to pomaga.
Nie, nigdy nie chciałam dawać ci w twarz :c. Zaraz czytam dalej, bo już się nie mogę doczekać, czy będą uprawiać *pod moim ''Zadaniem z treścią'' napisałam ci, o co chodzi xd.
Anonim10.10.2015
Niemampojecia96, hahhahaha jesteś bycza max z tym seksem XD
Dobrze to robisz, bo ja czasami jak dziecko, wiesz... coś mi powiesz, a ja mam "te dni" i nic do mnie nie dociara, stroje focha i ogólnie wszystko mi umyka, no i się "staczam" XD
Nie chodzi o seks, tylko by zobaczyć literacką nowość, na której się nie znam, jak na fantasty. A ty ciągle tam łazisz i tak na około tego tematu, robisz nastrój, i spoileruję Alicję i Vincentego tak właśnie.
Komentarze (9)
Zacznijmy od "potknięć":
- "Chwyciła dłonią skrytą w białej rękawiczce klamkę i nacisnęła ją szybko" - może lepiej będzie "Chwyciła skrytą w białej rękawiczce dłonią klamkę i nacisnęła ją szybko" - żeby było jasne, że to dłoń jest w białej rękawiczce a nie klamka :)
- "Nie często" - nie wiem, czy nie powinno być "nieczęsto" ale co do tego nie jestem pewna, sama często mylę się w takich sprawach :)
- "Angielska gazeta słynęła z najszybszych faktów i najbardziej bulwersujących" - "Angielska gazeta słynęła z najbardziej bulwersujących i najszybciej podawanych faktów" - trochę inny szyk - będzie lepiej brzmiało (tak przypuszczam)
- "nie był w stanie ją ostrzec" - "nie był w stanie jej ostrzec"
- "odpowiedziała pewnym głosem i też przyciszonym" - "odpowiedziała pewnym, choć przyciszonym głosem" - dla lepszego efektu
- "To było nierealne, aby nikt jej nie widział w kierunku, w którym uciekała. Aby nikt nie był w stanie mu powiedzieć gdzie." - też bym trochę pozmieniała dla lepszego uporządkowania - "To było nierealne, aby nikt nie widział kierunku, w którym uciekała. Aby nikt nie był w stanie mu powiedzieć, dokąd pobiegła"
- "wprost w kierunków pokoi zamkowych" - "wprost w kierunku pokoi zamkowych"
- "Dziewczyna czy nie ma do czynienia chyba z mordercą." - tego zdania w tamtym kontekście nie rozumiem :)
- "Biały półksiężyc zawieszony na niebie nie dawał jednak światła na niego, tylko na drobną postać stojącą przed nim." - "Biały półksiężyc, zawieszony na niebie, nie rzucał jednak światła na niego, tylko na drobną postać, stojącą przed nim"
- "Niebieska z falbankami sukienka" - "Niebieska sukienka z falbankami"
- "Mocniejszy głos odbił mu się o uszy" - "obił mu się o uszy"
- "Nie mógł znowu wpaść na to dno" - "Nie mógł znowu spaść na to dno" będzie lepiej brzmiało
- "Dlaczego wpatrujesz we mnie cały ten czas?" - brakuje "się"
I tyle mojego wypominania na dziś ;)
Widzę, że historia robi się coraz bardziej mroczna, co mnie osobiście odpowiada. Fajna jest ta relacja między Alicją a Vincentem, ładnie się rozwija, łagodnie, bez zbędnego pośpiechu. Atmosfera nadal wydaje się ciężka i gęsta, jak mgła na ulicach Londynu - co dla mnie jest plusem. Jako, że pewnych tajemnic nie należy wyjawiać od razu, wszystko jest tak, jak być powinno :)
Dziękuję za miłe słowa, myślę, że jak wrzucę do końca to co mam napisane, będę mogła w końcu napisać rozdział tak jak się tego tutaj nauczyłam :)
''Emocje jego były jej emocjami'' - w tym wypadku wg. mnie ''jego emocje były jej emocjami'' brzmiałoby ładniej.
''Założył okulary na krzywy już nos'' - to nasuwa taką interpretację, jakby założenie okularów czyniło go jeszcze bardziej krzywym? Po cóż to ''już''?
'' To jest twój pracownik, obowiązkiem jest mieć go na oku. '' - ''twoim obowiązkiem'' może?
''Kapelusznik sam nie był w stanie ją ostrzec, przed drapieżnikiem stojącym przed nimi.'' - *Niemampojecia nie zna się na przecinkach, ale coś jej zgrzyta* + nie był w stanie jej ostrzec. Nie ją.
''utkwił się wprost w jej błękitnych tęczówkach'' - ''utkwił się'' - nie. Może utkwił, mierzył, wiesz - coś innego. Utkwił jest słowem do którego nie dobijamy ''się'', tzn. wiesz, wszystko można. Ale. Jakoś mi to nie brzmi.
''Nie wpatruje się we mnie, tylko jakby przeze mnie..'' - dobra, bo wpatrujemy się w coś. Jeśli nie we mnie, to ''jakby przeze mnie lustrował coś za moimi plecami'' albo ''jakby przeze mnie w coś innego''.
''Siedziała na tej samej ławce, zupełnie jakby nieobecna.'' - ja bym: jakby zupełnie nieobecna
''Spoglądał na drobną, zupełnie bezbronną postać. Spoglądał na mordercę.'' - pięknie. Piękny kontrast.
''nie dawał jednak światła na niego, tylko na drobną postać stojącą przed nim'' - ''nie dawał światła na niego'' - nie podoba mi się. ''Nie oświetlał go, tylko drobną postać stojącą przed nim'' ? Jakoś takoś?
''wymierzając we mnie palcem. '' - w niego?
''Lubiła człowieka. Nie mogła się tego wyprzeć, nie chciała. Polubiła go, mimo że nienawidziła wszystkich wokół. On wprowadził ją na bal, on nauczył ją rozmawiać. Pokazał jej ludzi, pokazał jej uczucia... niektóre, takie jak uśmiech, te błyszczące oczy dziecka, tych bawiących się ludzi... Kapeluszniku, dlaczego, gdy go widzę, serce mi przyspiesza? Dlaczego czuję się tak dziwnie, dlaczego lubię z nim przebywać. Dlaczego zgadzałam się na wszystkie propozycje, jakie mi składał? Czuła pod powiekami łzy... Mokre krople od dawna już nie spływały jej po twarzy.'' - OJEEEJ. Wysyłam ci plik serduszek, Efrio ma.
Dobrze, wreszcie mam czas na moją ulubioną Alicję. Vincenty jest z gazety o: . Vincenty poluje na sensację, ale coś tam się dzieje już ubranego w pocałunki na linii Alicja - Vincenty, jestem maksymalnie zaciekawiona, znowu lekko surrealistycznie się momentami robiło.
Alicja strasznie mi się podoba jako postać. Myślę, że ona ma pokłady złotego potencjału. Jakby się dowiedziała, że Vincenty jest z gazety... to na ten moment: nie wiem, cóż by zrobiła. Poćwiartowała go, czy zapłakała? Alicja jest fascynującą, nieprzewidywalną postacią. Krucha a silna, z Kapelusznikiem w bonusie, złożona, tajemnicza.
W tej części dużo błędów :c. Składnia czasami nieładna, interpunkcję dostrzegam, ale ja się nie znam, to milczę. Podstawy wypisałam, nie po to, by cię tam smucić. Masz pokłady potencjału - jak Alicja.
Alicja jest moją ulubioną wykreowaną postacią, czekam na moment, w którym będę mogła wstawić jeden z ostatnich rozdziałów, tylko muszę go napisać xd
Niemampojęcia nigdy mnie nie smucisz. Co najwyżej dajesz w twarz, a ja biorę się w garść i budzę z dołka - to pomaga.
Dobrze to robisz, bo ja czasami jak dziecko, wiesz... coś mi powiesz, a ja mam "te dni" i nic do mnie nie dociara, stroje focha i ogólnie wszystko mi umyka, no i się "staczam" XD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania