.

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • alfonsyna 07.10.2015
    Jeśli mogę, to się też tu pobawię w korektora :)
    - "Nie protestowała, choć sama nie mogła sobie uświadomić (przecinek) dlaczego. Coś (przecinek) czego doświadczała pierwszy raz w życiu (przecinek) ciągnęło ją właśnie tutaj"
    - "Kapeluszniku, powiedz mi (przecinek) proszę?"
    - "Dlaczego, czuję się tak, jakby stała na cienkiej linie tuż przed publicznością?" - bez przecinka po "dlaczego" i "czuje" zamiast "czuję"
    - "Mimo wszystko ja chce się gubić" - "chcę"
    - "Chcę czuć, że nie mam nad tym kontroli, chcę czuć, że idę przed siebie i nieważne gdzie" - dałabym "że idę przed siebie, nieważne, dokąd"
    - "Nie wyobrażała sobie zapomnieć o człowieku, który tak namieszał w jej życiu" - "Nie wyobrażała sobie, że można zapomnieć..."
    - "Otworzyła oczy, które tylko, gdy przyzwyczaiły się do ciemności, uchwyciły lekki, delikatny uśmiech Vincenta" - "Otworzyła oczy, które, gdy tylko przyzwyczaiły się do ciemności, uchwyciły..."
    - "Dzwoneczki Kapelusznika zabrzmiały jeszcze bardziej niż zazwyczaj" - może "zabrzmiały jeszcze głośniej niż zazwyczaj"
    - "Był tak bliski rozwiązaniu tej sprawy" - "rozwiązania"
    - "Ciekaw był (przecinek) co myśli, gdy jej oczy stają się puste?" - i dałabym z kropką, zamiast ze znakiem zapytania
    - "Wstał natychmiast z krzesła wybiegając z pokoju" - "wstał natychmiast z krzesła i wybiegł z pokoju", żeby nie było, że biegł, zanim jeszcze wstał ;)
    - "Przez chwile, jego myśli zboczyły na inny tor" - "Na chwilę jego myśli zboczyły na inny tor"
    - "nie była wstanie" - "w stanie"
    - "Ten ród postrzegany, jako wzór doskonałości, niestety w rzeczywistości jest gównianym śmieciem" - przecinek przed "postrzegany" zamiast po
    - "dowiedziałem, się ciekawej rzeczy" - bez przecinka przed "się"
    - "Dom (przecinek) za którym kryją się morderstwa"
    - "którym wszystko (przecinek) co złe zostaje wymazane za pomocą gównianych wpływów"
    - "Odkąd śmierć, która wszyscy zaznaczyli jako wypadek, stała się dla niego morderstwem" - "Odkąd śmierć, którą wszyscy uważali za wypadek, stała się dla niego morderstwem"
    - "który zorientował się o tym, że ktoś zna jego tajemnicę" - spokojnie można wyrzucić "o tym"
    - "A osoba, której najbardziej zależało na popularności, osoba, która nagle straciła wszytko z rąk" - można wyrzucić "z rąk"
    - "Przygryzł wargę, siadając na ziemi w bibliotece" - lepiej będzie "na podłodze" zamiast "na ziemi"
    - "zaplątał się w coś (przecinek) z czego już nie może wyjść"
    - "Niewiara w to, że ta krucha dziewczyna mogła kogoś zabić, jest dla niego zbyt mocna" - może lepiej "była" zamiast "jest"?
    - "Z zdjęć wynika" - "ze zdjęć"
    - "Podniósł wzrok (przecinek) wbijając go w postać przed sobą"
    - "Vincent powoli wstał (przecinek) chowając notes w marynarce"
    - "Aleksander przesunął się na bok (przecinek) przepuszczając brata" - i może "w bok" zamiast "na bok"
    - "Sprawa, która prowadzę" - "którą"
    - "zatem musiał zbyć od kogoś innego informacje" - "zatem musiał zdobyć informacje od kogoś innego"
    - "Paulo nie wie )przecinek) po co tutaj przyjechał"
    - "Pokojówka do dwóch kieliszków nalała czerwonego wina" - starczy "pokojówka nalała czerwonego wina do kieliszków", żeby nie powtarzać "dwóch" z poprzedniego zdania
    "Vincenty chwycił kieliszek w dłonie i powoli bawiąc się nim" - "i bawiąc się nim powoli"
    - "Owszem, jak widzi pan, jeszcze widać po mnie skutki całonocnej zabawy" - "jak pan widzi"
    - "Przyszedłem z panem porozmawiać o jednym, nawet większej ilości morderstw" - "o jednym, a nawet większej ilości"
    - "Doszły mnie słuchy, że prowadzisz sprawę seryjnego mordercy, który zabija bogatych kupców, zostawiając przy ofierze list ze wskazówkami, na temat jego mrocznej osobowości?" - bez znaku zapytania, i trochę trzeba ujednolicić: "który zabija bogatych kupców, zostawiając przy ofiarach list z informacjami na temat ich mrocznej osobowości"
    - "stanęła przed dwoma mężczyznami w szeroko otwartymi oczami" - "z" zamiast "w"
    - "Zanim cokolwiek zdołała wydusić z siebie, musiała wziąć kilka głębokich wdechów" - lepiej zmienić trochę szyk - "zanim zdołała cokolwiek z siebie wydusić, musiała wziąć kilka głębokich wdechów"
    - "Czuję się tak (przecinek) jakbym unosił się gdzieś w przestrzeni"
    - "Zawsze sprawdza (przecinek) czy jestem za nią"
    - "sam nie jestem wstanie" - "w stanie"
    - "Nie wiem (przecinek) czym jestem"
    - "tam (przecinek) gdzie"
    - "rosnącej w sile" - "rosnącej w siłę"
    - "Jedyne (przecinek) co mi pozostało (przecinek) to czekanie w tej czeluści"
    Chyba przegięłam z tym poprawianiem XD no nic, za tekst i tak będzie 5, bo treść jest w dalszym ciągu bardzo, bardzo ciekawa i wciągająca, tym bardziej, że można się było dowiedzieć kilku interesujących rzeczy z przeszłości bohaterów, bardzo zgrabnie wmieszałaś tę ich przeszłość w obecną linię fabularną :)
  • Anonim 08.10.2015
    Alfonsyna, tak się kończy poprawianie wieczorem tekstu ;C Za chwilę zrobię całkowitą, jeszcze jedną korektę, jestem pewna, że zauważę więcej niż mi tutaj wypisałaś. Ale muszę ci podziękować, więc ogromnie dziękuję.
    Cieszę się, że mimo trudności nadal ci się podoba!
  • Niemampojecia96 08.10.2015
    Jestem nie na bieżąco z Alicją :CCCCC. To przez tę robotę, w której mi jojczą i jojczą. Mam 2 części Alicji do nadrobienia, podczas gdy mi jojczą :c. Ale nadrobię, jestem mega ciekawa co tam ten Vincent odjebał : D.
  • Anonim 08.10.2015
    Niemampojęcia, spokojnie nie ma pośpiechu :D
  • Niemampojecia96 11.10.2015
    ''Zamknęła oczy, czując, jak dłoń Vincenta dotyka jej policzka.
    Tak to miało się skończyć?'' - No ja powtarzam już od wczoraj, że to się miało skończyć skonsumowaniem Vincentego przez Alicję, tzn. skonsumowaniem tej relacji, tzn. dobra, czytamy dalej.

    ''Poczuła, jak Vincent odsuwa się od niej.'' - NAJN :ccc. Znowu wszystko stracone :c.

    ''Dzwoneczki Kapelusznika zabrzmiały jeszcze bardziej niż zazwyczaj'' - dobrze, teraz już mówię poważnie. ''Zabrzmieć bardziej'' to też tak średnio gra. ''Zabrzmieć donośniej'' - tak lepiej. Donośniej, głośniej, coś takiego.
    ''Zadawała sobie te pytanie w nieskończoność.'' - to. to pytanie. ''te pytanie'' jest niepoprawnie.

    ''Alicja de Valoise.
    Największa zagadka jego życia.
    Położył dłoń na teczce i zamknął oczy. Ciekaw był co myśli, gdy jej oczy stają się puste? '' - jak fajnie zabrzmiało! Aż na głos przeczytałam. Bardzo gustowne cacko, te kilka zdań.

    ''Często słyszał, jak kochał chwytać broń w swoje ręce, '' - ciężko jest usłyszeć, jak ktoś kocha chwytać broń. ''Często czuł, że ojciec wręcz kocha chwytać tę broń w swoje ręce'', ''często słyszał, jak ojciec mówi z czymś na kształt miłości o wymierzaniu sprawiedliwości bronią''.. Wiesz, żeby to się logicznie nie chwiało.

    ''Ten ród postrzegany, jako wzór doskonałości, niestety w rzeczywistości jest gównianym śmieciem. Rozmawiając z ich służbą, dowiedziałem, się ciekawej rzeczy. W dniu gdy zamordowano Patricka Damire, pana Sebastiana nie było w domu, ani w żadnym z klubów,'' - ogólnie jest sporo problemów z interpunkcją, tutaj np. W tym fragmenciku.

    ''który zorientował się o tym,'' - bez ''o tym''. Figury ''zorientował się o tym'' nie ma. Można zorientować się w czymś, ewentualnie.

    ''Vincenty chwycił kieliszek w dłonie i powoli bawiąc się nim, '' powoli bawiąc się nim, może ''bawiąc się nim niespiesznie''? Jakoś tak konstrukcyjnie bardziej na plus.

    ''Kierowałem się instynktem, dokładnie przeczuciami... '' - ''a dokładniej; przeczuciami''? Może tak.


    Słuchaj, mnie się ta część bardzo, bardzo podobała. Koniec jest rewelacyjny. Rewelacyjny. Jedyne co, to, że Vincenty nic nie myślał o Alicji, nie myślał, że coś do niej zaczyna czuć, nie przypominał sobie ich pocałunku ani nic. Tylko cały czas rozpatruje, czy ona popełniła morderstwa. Co za chuj, trochę chuj :c!
  • Anonim 11.10.2015
    Niemampojęcia, podwijam rękawy i biorę się do dzieła. Pośpieszyłam się z dodawaniem, nie uważnie przejrzałam no i masz. Ale już narzekać nie będę, mimo iż mam ogromny nastrój na narzekanie bo tak xd dziś narzekałam że pociąg jechał dwie minuty dłużej bo musiałam truchtać na busa. Bo tak xD Ale wracając... Vincent zaczyna się gubić, tak jak na początku traktował swoją nie wiedzę racjonalnie teraz coś zaczyna się dziać, rozprasza jego logiczne myślenie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania