elegia
jakbym
z oczu zdejmował
żałobną opaskę -
do spuchniętych powiek
przyklejony obraz
upadł
u mych stóp
zaplątanych
w twardych rzemieniach
korzeni
i
uklękłem
pod ciężarem
widzenia
tamtego
...w pofałdowanej pościeli zasypiam snem spokojnym
nie dbając o to, co przyniesie jutro, błękitem wypełniam źrenice.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania