Śniewid

Sązorze, niebabielmem pokryte jak bajkradł,

co skradawmik wszelkiełki roślin.

Albotamy, poprzeznieniby.

Szepliwą mgłą snują się cienistki,

w półpamiętność chmur.

 

Senotka — wcichobłyskwnikach.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Artemisia 2 lata temu

    Lubię.

  • Aisak 2 lata temu

    Zmieniłeś styl?
    Wydaje się znajomy z lekkką nutą świeżości.
    Albo to tylko wiosna...
    :]

  • Szalej. 2 lata temu

    W tamtym wydaniu, napisałem już wszystko, co mogłem. I czego nie mogłem - też

  • Aisak 2 lata temu

    To bardzo dobrze.

  • Szalej. 2 lata temu

    Aisak wręcz przeciwnie ☺️

  • Aisak 2 lata temu

    Miałam na myśli:
    To bardzo dobrze, że poszedłeś dalej, że nie rozłożyłeś bezradnie rąk, że szukasz, smakujesz i po prostu idziesz w nieznane, choć znane, nowe, choć stare, świeże, lecz przykurzone.
    Bo o to chodzi, by się nie zatrzymywać.
    Powodzenia w tym nowym, niszowym kątku, zakątku.

  • Szalej. 2 lata temu

    Aisak a ja miałem na myśli: ja już nie piszę wierszy, bo napisałem wszystko, co miałem do napisania. Słowa przestały mi wystarczać już rok temu... Teraz to tylko tłumaczenie na nasz, obcego języka. Obcego, choć posługuje się nim już ktoś.

  • Aisak 2 lata temu

    Ok.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania