snijj
poszłam pobiegac to było południe wiosna rok 2014 ; Było tak ,że wzięłam telefon kartke papieru poszlam nad rzeke daleko od domu wokol trawa kwiaty ,wiosna... i nic więcej oprocz mnie wyciagnęłam telefon i sobie puscilam piosenke i polozylam sie na trawie bokiem do rzeki ...zaczęłam patrzyc w wode i widzialam patyk ktor płyna wyobrazilam sobie moje zycie ono tak płynie i nagle zatrzymał się o kwiaty wodne (przeszkody ) w zyciu mamy wiele wodnych kwiatow mamy,,,wiele lecz musimy ...musimy jej przekoczyc patyk poradzi sobie ?
tak... w koncu wiatr zawieje i poplynie dalej w końcu damy rade jak bedzie silny ....
kazdemu czasem jest potrzebna o drobina ciszy ... położyc się na łace i posłuchac spiewow ptaszkow wysłuchac jakie zzycie ma sens zamykasz oczy.... słuchasz ... czujesz głąb siebie .....! czujesz ? jestes ptakiem spiewasz nagle jest cichutko marzysz ...snisz.... dzien to jest zwykly dzien ..odpływasz niewiesz co się stało
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania