...
kura wie
że idzie na ścięcie
czuje to w kościach
piórach
widzi znaki na niebie
słyszy głosy
pogodzona z losem
jednym przeciągłym gdaknięciem
żegna się z Bogiem i podwórkiem
śmieje się prosto w twarz
siekierowej ręce
kura wie
co było pierwsze
kura wie
że idzie na ścięcie
czuje to w kościach
piórach
widzi znaki na niebie
słyszy głosy
pogodzona z losem
jednym przeciągłym gdaknięciem
żegna się z Bogiem i podwórkiem
śmieje się prosto w twarz
siekierowej ręce
kura wie
co było pierwsze
Komentarze (4)
Bez kury jajka nie istnieją, rozważ przed zjedzeniem ostatniej.
Nie jadam kur ani jajek..dziękuję za komentarz:)
Udane, i to niezwykle; wierszyk nie tylko na Wielkanoc. Przyznam się: jajka jem, je, je, je. ;)
Dziękuję Ci bardzo za te miłe słowa, jajka zdrowe są więc smacznego:) a tak mnie natchnęła kura sąsiada swym przenikliwym spojrzeniem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania