zniknęło

xxx

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (15)

  • Rubinowy rok temu
    Czyli tym razem bez twistu jak w oszukać przeznaczenie. Dobrze, bo dla mnie to był właśnie taki twist że go nie dostałem a się spodziewałem ;)
  • jesień2018 rok temu
    Dzięki! Trochę jednak oszukała, ale może inaczej;)
  • piliery rok temu
    Czyli istnieje wybór. To na pewno ten? Wybory rodzą skutki lecz skutek bywa ważniejszy niż wybór. Kamila wzięła na siebie odpowiedzialność, której, w tej chwili, sobie nie wyobraziła. Dostała szansę bycia aniołem a skupiając się na sobie, stała się szatanem.
  • jesień2018 rok temu
    Ciekawa interpretacja, muszę o niej pomyśleć. Dziękuję!
  • zsrrknight rok temu
    aha, czyli po to były te sny. Życie za życie, ale czy dobre zakończenie? No, to już może pokazać tylko przyszłość. A ogólnie trochę jak w tragedii greckiej, tyle że fatum zostało pokonane
  • jesień2018 rok temu
    Dzięki wielkie za czytanie, doceniam bardzo:) I za refleksje!
  • Kocham realistyczne opowieści z subtelnym wątkiem nadnaturalnym, pyszności, nie istnieje nic lepszego!

    Ogółem czytało się dobrze, wciągnęłam się, ale mam wrażenie, że wszystko to takie przyspieszone. Dużo wyjaśniania wprost myśli i uczuć bohaterki zamiast zobrazowania ich. Domyślam się jednak, że nie chciałaś nazbyt wydłużać tej historii, zrozumiałe w przypadku opowiadania. Mimo to radziłabym napisać zakończenie trochę inaczej - to dobry moment, aby akcja postępowała szybko, ale zabrakło odpowiedniego ładunku emocjonalnego dla tak dramatycznej sceny. Swoją drogą, nie spodziewałam się takiego zakończenia. Nie uważam, że jest złe, nie! Tylko napisane nie dość przekonująco.

    Swoją drogą, mogłam zrozumieć Kamilę, bo też zdarza mi się, powiedzmy, "zajrzeć w przyszłość", ale jest to znacznie mniej imponujące niż jej najmniej imponujące objawienia. Czasem przypomni mi się osoba, której nie widziałam od lat i przez lata wcale o niej nie myślałam, a potem spotykam ją w ciągu najbliższych dni, tego typu rzeczy. Zapewne każdemu tak się zdarza, ale śmiem twierdzić, że częstotliwość takich zjawisk bywa u mnie zadziwiająca - niestety nie sądzę, by kiedykolwiek mi się to do czegoś przydało. 😆 Zwłaszcza że rozumie się takie sygnały dopiero po czasie, co też zauważyłaś w tekście. Podobało mi się, jak opisałaś zdumienie Kamili nad jej zdolnościami, bardzo naturalnie to wyszło.

    Jedna uwaga techniczna: "Domofon nie działa, wchodzi do klatki i czeka na windę" - to brzmi, jakby domofon wchodził do klatki. 😅
  • jesień2018 rok temu
    Wow, jaki długi komentarz! Dzięki, że Ci się chciało:) I za przeczytanie!
    Domofon poprawiony. Co do sugestii innych zmian - niestety nasuwa się pytanie "po co?". Kto miał tutaj przeczytać, już przeczytał. Nie mam "poważniejszego" miejsca, gdzie mogłabym to opublikować.
    A takie sny jak Kamila miałam, będąc dzieckiem. Nawet faktycznie potrafiłam powiedzieć komuś, co się zdarzy. I były to tak samo nieważne momenty. A potem proroctwa się skończyły i już nie wróciły;)
    Teraz nadal mam tego rodzaju objawienia, jak Ty:)
  • Tjeri rok temu
    Cześć!
    Przypadkowo trafiłam na Twoją odpowiedź na komentarz i dzięki temu mogłam przeczytać tę historię.
    Myślę, że dla Kamili, bez względu na konsekwencje czynu, zakończenie jest pozytywne. I to monumentalnie pozytywne. Została "narzędziem" i wybrańcem — o czym marzyła, a bała się powiedzieć. Nagle jej szare nic nieznaczące życie nabrało głębokiego sensu, a ona zrozumiała, że ma moc sprawczą. Że oto poświęca siebie dla czyjegoś dobra (nie analizuję możliwych konsekwencji dla dziewczyny, chodzi o postrzeganje Kamili). A poświęcenie siebie dla niewinnej, słabszej osoby pozawala Kamili myśleć o sobie — prawie (bo znów pewnie boi się wielkich słów) jak o mesjaszu. Zyskała potwierdzenie, że to wszystko było "po coś" a ona nie zawiodła, zdała egzamin, nie przespała momentu. Teraz, obojętnie co się z nią stanie, będzie miała poczucie dobrze spełnionego obowiązku i wewnętrznego uniewinnienia w kwestii popełnionego czynu.

    Przeczytałam z przyjemnością, cholernie lubię Twoje pisanie.
  • jesień2018 rok temu
    Komentarz - niespodzianka! Bardzo mi miło:))
    Ja widzę Kamilę i jej los bardzo podobnie do tego, co piszesz. Chyba dla mnie jest najważniejsze, że Kamila odzyskała sprawczość.
    Czytanie z zaciekawieniem, z przyjemnością to coś, co zawsze cieszy mnie najbardziej, a jak zostanie po tym jakaś myśl, to już w ogóle jestem szczęśliwa.
    Pozdrawiam!
  • Where Is My Mind 7 miesięcy temu
    Formalka:

    Za dwa tygodnie podaj mi jakiś adres, na który można wysłać list polecony, mógłbym napisać to za dwa tygodnie, ale znam tępo większości opowijczyków. Plików na poprawione nie udało się podmienić - zła wola…, ale jakoś tam nie jest źle ogólnie wizualnie. Tak, pierwszy jest, wysyłany będzie razem z drugim - wzgląd ekonomiczny. Do nielicznych poszedł już - tych żywo zainteresowanych.

    Mail na profilu w zakładce "o mnie." Po miesiącu braku kontaktu uznaję, że user zrezygnował, chyba że nie nastąpi w tym czasie logowanie.
  • jesień2018 7 miesięcy temu
    Przepraszam, tamta dyskusja trochę mnie ominęła, byłam akurat na wakacjach... I trudno się teraz tam dokopać. Ale coś mi dzwoni, że wzielibyście połowę tego opowiadania?
  • Where Is My Mind 7 miesięcy temu
    jesień2018, Cały, pój w jeden tom, pół w drugi.
  • Where Is My Mind 7 miesięcy temu
    *całe, tylko w dwóch kniżkach jest po pół.
  • jesień2018 7 miesięcy temu
    Where Is My Mind a, ok. Dzięki za odpowiedź:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania