sny wolności

co wygrzebię z szyb w wieżowcach

w blasku led-ów na ulicach

ciężar spalin pakiet doznań

szczytem jest przelotnie wzdychać

 

ptaki dawno odleciały

z nimi chyba jesteś Ty

jeszcze raz wejdę na balkon

niech uniosą mnie złe sny

 

łapie moment i rozciągam

niby sen wymiarów brak

jeszcze raz wejdę na balkon

Miasto - Dusza. wynik: pat...

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania