sny wolności
co wygrzebię z szyb w wieżowcach
w blasku led-ów na ulicach
ciężar spalin pakiet doznań
szczytem jest przelotnie wzdychać
ptaki dawno odleciały
z nimi chyba jesteś Ty
jeszcze raz wejdę na balkon
niech uniosą mnie złe sny
łapie moment i rozciągam
niby sen wymiarów brak
jeszcze raz wejdę na balkon
Miasto - Dusza. wynik: pat...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania