"Soból i panna" /remake/

Do ostatniego spotkania liczyła na dwa, trzy grzechy pierworodne,

albo że i on ją tylko nadszarpnie.

Wybrał inny samolot.

 

Dwa dni później posmakował goryczki z przechwałek ziomka,

który za szczeniaka mógł butelkować jej zapach.

Jego stary, kiedyś, przy wspominkowej wódce spytał z wyrzutem:

A dlaczego ty się z nią nie ożeniłeś?

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Grisza 3 miesiące temu
    Wszystko rozumiem (co nie jest u mnie oczywiste), ale, na miłość boską,
    co to jest "szczeniala"?
  • Grain 3 miesiące temu
    lyterówka
  • Sokrates 3 miesiące temu
    Jakoś mi nie odpowiada i nie przekonuje ten styl
  • Grain 3 miesiące temu
    bywa i tak Sokratesie, normalna sprawa
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Skutki niedojrzałości emocjonalnej.

    Ojciec zapyta o to, ale on już sam siebie nie. Bo się boi.

    I to jest powód gorzknienia wielu ludzi. Wybory.

    Chaotycznie u mnie, ale chyba idzie rozczytać.
  • Grain 3 miesiące temu
    To ma sens.
    Codzi o niedojrzałość szczeniaka, zachłystka.
    I peela w nieskazitelności, który zawracał gitarę, bez deklaracji.
  • Grain 3 miesiące temu
    A może przestraszył się, że będzie miał "szwagra"
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Chłystek. Nom, bo chłystki boją się uczuć, wstydzą wręcz? Oj tam, "szwagry" to akurat dobre mordy. Z reguły

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania