Soi.
I ta pewność, że kiedy oczy ulegają atrofii,
a nogi potykają się o każdy cal.
Że jest szósta rano, choć dla ciebie to noc,
ciemniejsza i gęstsza niż grafit w ołówkach,
którymi skreślasz kolejne zdania.
I ta pewność, że kiedy wracasz do domu,
choć dzielą go ode mnie dwa imiona i kraj,
to jestem.
Że to też są wiersze.
Komentarze (8)
Ta pewność jest motorem na jutro. Bardzo ładny wiersz. Pozdrawiam świątecznie 🎄
Nie tylko. Na dziś i ja wczoraj również. Dziękuję. Pozdrawiam również
Trudno mi wejść w ten wiersz... jakby w tej relacji nie miała znaczenia odległość, oddalenie, peel zawsze jest blisko. Tylko puenta, "że to też są wiersze"
Wiersze czyli poezja. Więc ta relacja jest bardzo uduchowiona?
Uduchowiona? Nieeee
Czemu zaraz uduchowiona? To słowo kojarzy mi się z jakąś wyniosłoscia, a to nie o to zupełnie chodzi. Wyjątkowość - owszem - ale bez zbędnego patosu. Wielkość w małych rzeczach. Ale nie uduchowienie, bo to zwyczajnie kiepsko mi się jakoś kojarzy znaczeniowo.
Dzięki za czytanie
Szalej., mnie też nie chodziło o uduchowienie związane z patosem. Po prostu poezja jest mową duszy i dlatego wyrażenie w wierszach. Wyrażenie wszystkiego. Miłości, tęsknoty itd.
Zastanowiła mnie puenta, dlatego zatrzymałam się na niej, ale bardziej z ciekawości, co się za nią kryje.
Pozdrawiam
MartynaM rozumiem. Wszystkiego dobrego na święta
Szalej. Wesołych Świąt!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania