Sol
Słońce, słoneczko, świeć nam jak najwyżej.
Nie pozwól zgasnąć ani pobrudzić dać się innym.
Bądź szczere, wesołe i pachnące jak konwalie majowe.
W sercu bzy niech rozkwitają, motyle trzepotają, a koniki polne fruwają.
Owocuj pogodą ducha i chmurek błękitem
Po wsze wyżyny i ciemne doliny.
Świeć, oświecaj i wskazuj drogę tam,
gdzie promyki przebiją się w podkowę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania