Sól
Przystanek
nocne lokale
do ostatniego klienta
mijam bezbożnych
takich jak ja
i gorszych nawet
zaciągam się głębiej
nie spojrzę więcej za siebie
dziś nie ma przeszłości
jutro nie nadejdzie
bezprawie i gwałt na uczuciach
siadają ze mną do kart przy butelce
klepiemy się po plecach jak
starzy znajomi z celi
my skurwysyny
my kiedyś kochani przez kobiety
o jasnych sercach które
ukrzyżowaliśmy własnymi rękami
my to sól tej ziemi
Komentarze (5)
Ostre ale dobre nawet bardzo dobre.
Świetne!
'my skurwysyny
my kiedyś kochani przez kobiety
o jasnych sercach które
ukrzyżowaliśmy własnymi rękami'
Mocne. Ogólnie dobry wiersz, ale ten fragment szczególnie mnie zatrzymał...
Taaak, mnie ten fragment też zatrzymał!
Przemawia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania