Sonet o patriocie z megafonem Kremla
O zdradzie prawi, o narodów męce,
Okrągły Stół mu jawi się potworem,
Grubą kreskową straszy nas wieczorem,
A Ławrow klaszcze, zacierając ręce.
Ojczyznę widzi w upodlenia męce,
Wszędzie złodzieje, spisek za spiskiem,
Zatrutym słowem, propagandy błyskiem,
Podsyca gniewu i pogardy żądze.
Niech Polak z Polakiem w gniewie się wadzi,
Niech wątpi w państwo, w wolność i w sojusze,
Niech własną ziemię opluwa i zdradzi.
A Kreml słucha tej przedziwnej duszy:
Bo gdy Moskwa cudzą nieufnością kadzi,
Niby orzeł w herbie, lecz rosyjski wiatr go zdradzi
Komentarze (11)
No proszę, kolejna odsłona patriotyzmu spod znaku Kremla. Wystarczy wrzucić do jednego worka „Okrągły Stół”, „grubą kreskę”, „układy”, „zdradę elit” i „naród na Szucha”, a rosyjska narracja dezinformacyjna sama zaczyna klaskać.
To stary, dobrze znany mechanizm: wmówić Polakom, że państwo jest wyłącznie szwindlem, demokracja farsą, wszystkie instytucje siedliskiem kurewstwa, a historia nieustanną zdradą. Zniszczyć zaufanie do własnego państwa, skłócić społeczeństwo i przekonać ludzi, że niczego nie warto bronić, bo wszystko jest skorumpowane.
Oczywiście ani słowa o odpowiedzialności Rosji, rosyjskim imperializmie czy realnym zagrożeniu ze Wschodu. Za to obowiązkowo pogarda dla własnego kraju, pogarda dla ludzi i wieczne odgrzewanie historycznych resentymentów.
Ławrow mógłby to spokojnie włączyć do swojego repertuaru. Nie musiałby nawet poprawiać tekstu.
Bo patriotyzm to nie jest nieustanne plucie na Polskę. A powtarzanie rosyjskiej narracji o upadłym, skorumpowanym i niewartym obrony państwie nie staje się patriotyzmem tylko dlatego, że okraszono je słowami „naród”, „historia” i „zdrada”.
Kreml naprawdę nie musi już pisać wszystkim scenariuszy. Niektórzy odgrywają je z własnej inicjatywy.
Jestem Polakiem i się tego nie wstydzę. Jestem z tego dumny.
NO!!!
5.
:)
Bo już myślałem, że jestem sam, jak zwykle, a tu proszę miła niespodzianka. Już jest nas dwóch :)
Diabelskie Muskuły 45 min. temu
Bo już myślałem, że jestem sam, jak zwykle, a tu proszę miła niespodzianka. Już jest nas dwóch :)
czyli większośćm kworum: wielebny ireneusz w nowej pacynce
i młodszy podchujaszczy czopek Tuska
a czopki mają to do siebie, że idą w zaparte, prężąc muskuły, jak ta baba, której się pomerdało
Za wp.pl
Kiriłł Dmitrijew, bliski współpracownik rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, przyjmowany był przez Melanię Trump z honorami w Białym Domu. To wywołało oburzenie w Polsce i Stanach Zjednoczonych.
To żona twojego pomarańczowego guru, stary komuchu? Modlisz się codziennie do sierpa i młota, co?
Wonzincelam, czopie, celowo nie wspomniałeś o randce Tuska i Putina na sopockim molo
Grain ja mówię o tym, co się dzieje teraz, ty zostałeś w przeszłości, ubecka gnido.
Wonzincelami, sam jesteś komuszym złogiem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania