Sople
Puste dłonie i przemrożone oczy
Spokój na zewnątrz, a w środku agonia
Staram się rąk we łzach nie zamoczyć,
Lecz burzy mój spokój harmonia
Puste dłonie, tak przeraźliwie zapadłe
Nie mam niczego do zaoferowania
Niebawem i te kończyny obumarłe
Zapomną o woli kochania
Zimny, niemrawy wzrok wbity w sufit
Bezruch, nostalgia, naprzeciw wrzawa
Krzyczę bezgłośnie, że znów chcę się upić
Lecz słyszę w oddali: nie masz prawa
Przemrożone oczy i łzy na policzkach
Usilnie wciskam sobie myśli do głowy
Zamilcz, zapomnij, nie złapiesz króliczka
Mózg załącza tryb samolotowy
Puste dłonie i przemrożone oczy
Tęsknią za każdym jednym twym oddechem
I znowu muszę uczucia odroczyć,
I muszę przeprosić się z pośpiechem
Bo cierpienie wylewa się już na ulicę
Próbuje zebrać je, co do jednej kropli,
Lecz me puste dłonie i przemrożone oczy
Zamieniają płyn w garstkę sopli
Komentarze (12)
Brak mi słów na piękno tego wiersza :( końcówka - miazga. Przeraźliwie smutna, ale miazga. 5
Zwłaszcza ostatnia zwrotka bardzo do mnie przemawia. Piękie zobrazowałaś cierpienie słowami. 5
Naprawdę piękny obraz namalowałaś słowami, bardzo mi się podoba, toteż skromną 5 pozostawiam po sobie. :)
Klimatyczne... 5 :)
Piękna całość, ostatnia zwrotka powalająca, 5 :)
Ode mnie również 5:) bardzo klimatyczny wiersz, piękny ;)
5!!! moje myśli szacun potrafiłeś ująć co myślę....
Dziękuję wszystkim bardzo :) :)
Bardzo mi się podoba ten wiersz. Piękne opisy i świetny nastrój. Ciekawie doprowadziłaś też do tytułowych sopli :) Zostawiam 5.
Zapraszamy do głosowania! Bęc: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Zimno się zrobiło... Tryb samolotowy przypomniał mi o "wiązaniu" poezji z teraźniejszością, co czynił choćby Tuwim, wplatając rytm życia wspołczesnych do wierszy jednak czerpiących z tradycji :) 5
Dziękuję bardzo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania