Spacer

Duszno mi

odkąd otworzyłaś okno.

Nadmiar świeżości

puchnie w ustach.

Światło razi,

wpycha pod tapczan.

A ty wyciągasz rękę

z wyrokiem —

mówisz: chodźmy na spacer.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dusza_boli godzinę temu
    Duża ekspresja w minimalnej formie. Napięcie aż boli.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania