Spacer
Pole i pies dorwany do ziemi,
na horyzoncie szpilki i kłódki;
usta skupione w ciche osady,
myśli tłoczone na krótko.
Przewirowana pogoda z niedziel,
pień nacięty samym konkretem,
wszystko tak siada słońcem i szybą;
jestem czy również cię nie ma.
Komentarze (14)
Ostatni wers odstaje...
To powiedziała ekspertka houk
Tak. Zmieniłem "ciebie" na "cię" i teraz nie powinno odstawać.
Genialne!
tak jak ty geniusiu
Ty żyjesz?
To fanthomasa mówię
Neurotyk no dawno tu nie wchodziłem
Neurotyk cześć:)
fanthomas, bo może nie wychodziłeś, dlatego nie wchodziłeś?
Neurotyk możliwe ;)
Bardzo ciekawy wiersz😉😁
Ooo, i to jest komentarz.
Fajny wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania