Poprzednie części: Spacer po linie
Spacer na linie
zabrałabym cię tam
gdzie dusza spokój ma
zegar niepotrzebny
cienia brak
myśli resetują się
nie szukają pokarmu
same nim są
ale ty ...
zaglądam w dal
czy ta na morzu
to ty
z czapką kapitańską
na głowie
z uśmiechem beztroski
jak w sam raz
czy to byliśmy my
jutro nie szukało miejsca
dziś prowadziło
było wodzirejem
moczyło nogi w wodzie
zbierało muszelki
nie chciało wracać
do domu
życie przytulało
12.2025 andrew
Komentarze (8)
gdzie wolno płynie czas (.)
czy /ta/ na morzu to ty z czapką kapitańską
na głowie..."
I tylko to z twego wszawego hejterskiego bełkotu można wyróżnić.
Dużo wcześniej, bo po takim:
"andrew24 (.) temu
Przecież /napisałam/,wiersz ma jedynki, więc stawia je głównie byle UB i komuna. 🌹
sugerowałem ci Andziu, by miast uchlewać się od rana dokonać tu ujawnienia prawdziwej orientacji seksualnej. Nawet nie zapytam w jakiej kiecce dajesz tu, współwyznawcom, umoralniające lekcje.
I nie pękaj - bóg jest wszechseksualny i ma się dobrze. Powko, grafomańska, bełkotliwa ortografko.
Andziu, nie "Spacer na linie", a po niej.
Teraz po comingu, mozesz spacerować płynnie po równinie🖕🍌❤️🌻.
I wódę, babko, odstawić. Nawet gdy kropelkę, bo z nich zaczyna gorzały butelkę i drąży komórki pod sufitem nieodwracalnie (te akurat się nie regenerują, dlatego tak wyglądasz jak się w
lustrze widzisz, a niemal każdy tu cie tak czyta jakbyś PISał po resecie myślenia😫).
Nie słuchasz kmiotku aby nie chlać, a przed PISaniem ćpać. Szanuj dar twego boga żywiołku. Zapamiętaj - zamordowana komórka pod sufitem alkoholem nie zregeneruje się ani odtworzy choćby cie wskrzeszano raz na rok jak Jezusa. Poza tym zeszmacasz się fakeniusie prostackimi ripostami, zwłaszcza niemerytorycznymi.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania