Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Spacer Ukraińca po parku
Znowu zawyły syreny. Po raz kolejny podli Rosjanie użyli dronów oraz rakiet, by zabić jak największą ilość cywilów. Miałem szczęście, ponieważ wrogie bomby nie trafiły w mój blok. Po godzinie nalot Rosjan się zakończył. Postanowiłem wyjść z mieszkania i uspokoić się po stresujących i niebezpiecznych wydarzeniach.
Po wyjściu na podwórko udałem się do parku. Park był jak z horroru. Opuszczony przez mieszkańców. Mijałem spalone drzewa i widziałem leje po wybuchach dronów. Gdzieniegdzie z lejów unosił się czarny dym. Nagle zobaczyłem dwa ciała leżące na ziemi. Były przykryte białym prześcieradłem, które zostało pobrudzone czerwonymi plamami.
Nad ciałami klęczała zmartwiona kobieta w podeszłym wieku. Widziałem w jej przerażonych oczach łzy. Słyszałem jak staruszka się modli. Podszedłem do kobiety w żałobie i złapałem ją za ramię. Nagle kobieta popatrzyła na mnie i wyszeptała do mnie coś po ukraińsku. Początkowo jej nie zrozumiałem. Wtedy starsza pani podniosła głos. Usłyszałem „Chwała Ukrainie!”.
Postanowiłem zostawić zrozpaczoną kobietę, która straciła młodych członków rodziny. Zrobiło mi się słabo. Za dużo emocji. Miałem się odstresować na spacerze, ale ciągle myślałem o cierpiącej Ukraince.
Współczułem jej, ale nie mogłem pomóc. Taka jest wojna i właśnie taka jest cena konfliktu. Wspomnianą ceną jest nasze życie, które może być smutne jak widok spalonego i zbombardowanego parku. Z drugiej strony możemy walczyć nawet gdy stracimy bliskich.
Spotkana kobieta straciła swoje dzieci. Jednak pomimo tej ogromnej tragedii i cierpieniu nie poddała się. Takie osoby są dla mnie bohaterami. Właśnie oni wygrają wojnę. Pora wracać już do domu.
Komentarze (2)
Opowiadanie wywołało u mnie smutek. Tzn wciągnęło mnie.
.
Moje opowiadanie miało wywołać smutek.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania