spacer w deszczu
biegałem między kroplami deszczu
grzmoty rozjaśniały wieczory mrok.
drzewa szumiały:jeszcze ..jeszcze....
a ja potykałem się o własny krok.
duże kałuże na środku ścieżki
szumiały groźnie jak morza toń..
Twoje oczy mają kolor niebieski,
a zapach lasu Twoich włosów woń.
tylko Ciebie nie było w tym krajobrazie,
który był smutny jak każdy krok
lecz szłaś w mojej wyobraźni
i rozjaśniałaś mi ten wieczorny mrok...
werbkowice 29.06.88
Komentarze (7)
Tutaj zostawiam 4 za powtórzenie dwa razy rymu "krok - mrok" i tych uczuć nie czuć tak bardzo jak w innych Twoich wierszach. :)
one były pisane prawie 30 lat temu....i z niektórych sam się dziś śmieje....
Nie przepadam za wierszami, ale ten jest fajny :-) .
Akurat ten jest bardzo zmysłowy ,podoba mi się bardzo
no tak....znasz mnie
Piknie, wspaniale, 5 :)
Lubię deszcz, spacery w deszczu. Wiersz piękny. Taki ulotny; 5:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania