Spadł deszcz
Powoli zatracamy się
W świecie papierowych dni,
Z których nie będzie, dane nam
Wiedzieć nic
Powoli zatracamy się
W tym, czym życie jest
Osobno, a jednak razem
Więc może będzie lepiej,
Gdy wyjdę, nim wstanie, świt
Będzie prościej nam
Udawać, że nie stało się nic...
I wczoraj tylko z nieba spadł, deszcz
A ja zwyczajnie przypadkiem u ciebie zasiedziałam się
Pijąc nie wino, a herbatę
Rozminęłam się z uciekającym czasem
A deszcz co po oknach płynął,
Opłakiwał, przyszłych zdarzeń bieg
Byś przypadkiem nie mógł za wczoraj
Winić tylko mnie.
Komentarze (9)
Coś się wydarzyło... Czas jest nieodłącznym elementem naszego życia. Ale czasem fajnie się minąć z nim... 5 :)
Dzięki za wizyte
Już pisałem, że lubię Twoją autentyczność i niewinność pisarską. Jeśli mogę dać jakąś radę- staraj się nie kończyć wersów słowami "się" "Twe" "Twoje- moje" "nam". A nawet "jest"- unikaj krótkich wyrazów na końcach- to bez obrazy troszkę zajeżdża tekstami rodem z disco- polo. Jak zwykle jednak podoba mi "się". Dobra czwóreczka.
Oki. Postaram się unikać twórczości ala disco polo
Deszcz zawinił i spowodował rozterki u dziewczyny. Nieraz zastanawiałam się czy faceci też mają podobne myśli po nocy spędzonej spontanicznie. Czy winią siebie czy ją. Pozdrawiam serdecznie 5
Szczeże to sie nie zastanawiałam nad tym. Ale dzięki za wizyte
Przyjemne i delikatne. Zostaje niesmak poczucia winy. 5, pozdrawiam :)
Danke :)
Dziś tylko nie pada oczywiście pięć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania