Spaghettyzmy

Nawijam wciąż na widelec co się nawinie

Brnę przez zakamarki

Nie oglądam się za siebie

Bo nie doszukuję się w niczym zbędnej walki

 

W piruetach pirotechniki mija każdy dzień

Jadowite zabawy przemieniają niechęć w sedację

Nie ma czasu na spojrzenie w czas

Nie mam ani odrobiny woli by zatrzymać tę karuzelę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dobrze napisałeś "tę karuzelę"
    a nie toą.
    Daję 5.
    NO!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania