Spałem.
Pamiętasz?
Przestawialiśmy półkę na kwiaty
śmiejąc się z kotów
którym miałobyć trudniej, a tylko dla nas
zabrakło już miejsca
I kiedy
Opowiadałem tobie o chorobach dusz
nie chciałaś słuchać
bojąc się, że każdą z nich noszę schowaną
głęboko w sobie
Lub wtedy
Gdy malowaliśmy sufity pożółkłe
od zebranego smutku
nie chciałaś wierzyć, że któregoś dnia
to wszystko spalę
Komentarze (24)
spalę - z ogonkiem, miało być
Rozumiem że budowanie związku nie wyszło, brak zrozumienia odegrał tu zasadniczą rolę.
Tak sobie czytam i dla mnie jest to dobry wiersz. Taki na 5
Zasadniczo to nie do końca o budowie związku :)
Materazzone, no widzisz poszłam w maliny, dlatego pisałam że muszę przemyśleć. No cóż, widocznie z myśleniem słabo...
Ale zaraz... na początku mamy brak miejsca dla siebie, następnie brak zrozumienia - ona nie chciała słuchać o chorobach dusz, na końcu od zebranego smutku - ogień, czyli zniszczenie, a może spalę wątpliwości?
Niemniej piszesz, że to nie jest o budowie związku... no i nie wiem nic
Każdy z nas nosi w sobie jakiś cień który rzutuje na relacje. Moment w którym w nasze związki wkracza niezrozumienie zawsze jest bardzo trudny rodzi bowiem strach o przyszłość. Ładny wiersz choć trzecia strofa jakby kłućiła pierwszą z drugą. A wszystko przez "to wszystko spalę": pamięć o pięknie spotkania, strach i co jeszcze? Bardzo ładny wiersz acz zbrakło mi konsekwencji wobec tej relacji.
Właśnie, spalienie wspomnień. Bardzo odświeżająca praktyka.
Podoba mi się!
Dzięki wielkie za komentarz i miło, że się podoba.
O. A tu jest po prostu w sam raz dla mnie.
I podany tak, że mucha nawet jak siądzie, to pójdzie w pizdu że wszystkim.
Tak mi pisz.
Jak się Szalejowi spodobało to znaczy, że chyba się udało naprawdę napisać dobrze :D
Materazzone taaa... Bądź z siebie dumny 🤣 haha. Nie wiedziałem, że jakimś wyznacznikiem jestem 🤣
Szalej. Sarkazm, ironią, hiperbola, taka sytuacja :D
Materazzone tak se tłumacz 😅
Moim zdaniem warto kolekcjonować nawet najtrudniejsze wspomnienia. Są jak lekcje.
Tak samo z pomnikami. Uważam, że nie należy ich niszczyć. Należy pamiętać dokładnie kto jakie szkody nam wyrządził i podkreślać. Wyciągać lekcje.
https://www.youtube.com/watch?v=qui3H-vLGyM
Podpalanie podświadomości jest pięknym bolesnym dziełem .
Uroczym, przede wszystkim.
To jest o podpaleniu mieszkania, nie tego się spodziewałem, ale to o chorobach dusz mi się podoba.
Pozdrawiam :)
Nie, to nie jest o podaleniu mieszkania, a jak wspomniano wyżej, o spaleniu wspomnień.
Materazzone, moim zdaniem wyszło Ci spalenie mieszkania raczej.
Pobóg Welebor a to może przy okazji i mieszkania :D
Materazzone, może spacja między ostatnim zdaniem a resztą by pomogła. Szkoda tych kotów ;)
Pobóg Welebor biedne i tak mają areszt domowy :(
Materazzone, tak, to smutne, kot powinien grasować i szaleć po kocimiętce, a potem wracać na michę :D
Czego i nam życzę ;)
Hehe stary byku!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania