sparzony chłodem
gdy świeża namiętność gaśnie z sykiem
w lodzie twojego spojrzenia
wije się pod ciosami twych słów
Nie ta, to inna – myślę
Jeśli to kwestia wyboru,
to można się przecież pomylić
Wolność -
chętnie weźmie na siebie całą winę
A ja niczego się znów nie uczę
prócz przeglądania katalogów
Komentarze (11)
gdy świeża namiętność gaśnie z sykiem
w lodzie twojego spojrzenia
wije się pod ciosami twych słów
Nie ta, to inna – myślę
Jakoś trudno uwierzyć, że peel się wije, skoro już myśli o innej... nie uważasz?
Że brak konsekwencji... Ale wije się na prawdę, bo wie, że nie ma racji, że racja właściwie go nie interesuje, i tak nic już z tego nie będzie, jednak musi wysłuchać do końca, bo fizycznie nadal są razem i ciąży mu ta sytuacja. Tak to sobie właśnie wyobrażam.
Chyba lepiej z przeżyć pisać, bo z wyobrażeń to tak sobie wygląda...
No tak... to wracam do skrobania ziemniaków - zbyt mało jeszcze zjadłem chleba, by zajmować się poezją... Dziękuję za radę. Tylko jedno pytanie: czy Pani wie o czym jest ten wiersz? (chodzi mi o to, czy oprócz niekonsekwencji i braku odpowiedniego doświadczenia udało mi się przemycić w jego treści zamierzoną myśl???)
TytusT, o pomyłce w wyborze... i o tym, że nie trzeba się załamywać, tylko konsekwentnie szukać dalej...
Na portalach nie ma 'panowania', tu każdy równy sobie...
I jeszcze jakąś naukę wyciągać z pomyłek... czego peel zdaje się unikać
Nie wydaje mi się, żebyś musiał do obierania ziemniaków wracać... aż tak źle przecież nie jest, tutaj grafomani nie ma...
grafomanii*
Chciałem napisać o tym, że ucieczka do niczego nie prowadzi. Chciałem, aby przekornie nasunął się wniosek o konieczności pracy i zrozumienia drugiej strony w związku... Nie da się brać, nie dając niczego w zamian i nie zawsze może być przyjemnie. Nie zaniecham picia herbaty, ponieważ sparzyłem się wrzątkiem... Każdy wybór okaże się pomyłką, jeśli nie jesteśmy gotowi na to, do czego prowadzi. Zastanowiło mnie dlaczego małżeństwa aranżowane rozpadają się znacznie rzadziej, niż te "z miłości". Stąd tekst. Chyba jednak ziemniaki:) Dziękuję za pouczającą konwersację.
TytusT, ale tutaj nie ma słowa o ucieczce, są tylko wątpliwości i przeświadczenie o błędzie w wyborze i możliwościach 'nie ta, to inna'
Wybory niestety pomnażają odpowiedzialność za własne czyny 🙂 daję 5*
Dokładnie - wybór pociąga za sobą odpowiedzialność. Liczyłem, że przedstawienie "prawa" wyboru w formie jednostronnego przywileju będzie raziło czytelnika. Dziękuję za trafną uwagę!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania