Spekulacje
Dadzą, czy nie dadzą, nałożą, a jeśli, to ile? Mnóstwo mnóstw iście hamletowskich pytań w sprawie dostarczenia broni. Dyplomatyczne dąsy i pląsy z procedurami na temat, kto ma, a kto nie ma prawa wyskoczyć przed orkiestrę. Cywilne postronne, zdalne rady, narady i porady. Generalskie i pułkownikowskie jeżdżenia wskaźnikiem po mapie teatru wojny. Jakieś profesjonalne, strategiczne i taktyczne dywagacyjki, rozważania, domniemania, zastrzeżenia. Bezmiary przeciągań, kunktatorstwa i amatorszczyzny. Putin jeszcze jest, czy rządzi Rosją jego atrapa? Podczas gdy Ukraina czeka, błaga i ludnościowo ginie.
Odnoszę niespokojne wrażenie, iż ani Europie, ani USA nie zależy na zakończeniu wojny. Niech toczy się z dala od nich. Zamiast odczuwalnego zadania ciosu, bawi się w iluzoryczne nadzieje na rosyjski rozsądek i wycofanie się z inwazji. W tym momencie przykojarzam sobie wypowiedź Chmielnickiego z „Ogniem i mieczem”. Brzmiała ona tak: „teraz nie, ale z wiosną na was ruszymy”. Z wioną dlatego, że stepy porosną trawą i będzie paliwo dla koni. Otóż Putin planuje również na wiosnę. Czyli jak będą sprzyjające warunki. To znaczy jak uruchomi następną dostawę armatniego mięsa. Tego zaś ma w bród. A ukraińskie wojsko nie ma milionowej armii. I o tym trzeba mówić.
Komentarze (16)
A jak się zachować dzisiaj, bo tu chodzi także o nasze bezpieczeństwo? Gdybyśmy nie wysyłali tego sprzętu, który jak piszesz już nigdy nie wróci, co najmniej kilkaset starych, jeszcze poradzieckich czołgów, dział i innego sprzętu to być może wojska Putina byłyby już na naszej wschodniej granicy. Z dwojga złego lepiej jednak graniczyć w obecnej sytuacji nawet z nieprzyjazną nam Ukrainą, niż z Rosją. W pojednanie polsko - ukraińskie, przyznam szczerze, nie wierzę. Po tamtej stronie nie ta mentalność. Bandera to dla nich bohater, z krwią dziesiątek tysięcy niewinnych Polaków na rękach.
Przyzwyczailiśmy się, że na południowych wschodzie graniczymy z Ukrainą ot i tyle.
I pytanie, które mi się nasunęło po przeczytaniu fragmentarycznym Elfride Jelonek(blog),-czy dysponuje Pan osobiście jakąś bronią, którą mógłby Pan oddać?
Ja myślę, że każdy patrzy przez pryzmat swoich osobistych związków z Ukrainą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania