Spell Luna
w ciemnym kącie
w zakamarku szczęścia mimo tego
czym życie karmiło
rozdzielała kęsy na palecie
kiełki goryczy zdrowo otrzeźwiały podniebienie
imbir oczyszczał wyczekując kropli cytryny
i słodyczy w świetle
księżyca
noc rozlewała wytchnienie
Komentarze (9)
Jeżeli nie odejdziesz od takich kwiatków jak ''zakamarki szczęścia'' i temu podobnych bzdur, których tutaj pełno, nie będziesz miała szans na wybicie z bańki mydlanej zwanej portale... wybór należy co Ciebie.
Nie oceniam
Strasznie poważnie to traktujesz. Dosłownie: strasznie.
Dzięki anyway :)
Polaroid, aha... Polaroid, znakomity tekst, normalnie z butów wypadłam po pierwszych wersach. Mistrzostwo świata, a nawet więcej... Tak trzymaj!
Zapomniałabym... 6!
Polaroid A ja zawszę będę Cię czytał choćbyś dostała dożywocie na Opowi w tej "Spell lunie"
,literackiej.*****
Marabut
hahhaahha :D dzięki! hahhhahha
Grafomanka
Nie o to chodzi, abyś chwaliła byle co. Jeśli uważasz, że tekst jest słaby albo denny, rozumiem i przyjmuję. Za każdym razem tak jest. Jedne teksty są ok, do przyjęcia, inne nie.
Chciałam Ci tylko przypomnieć, że ja nie jestem 'wielką poetką'. Mieszkam, gdzie mieszkam, pracuję gdzie pracuję i kocham mój zawód (obciążający, przyznaję, ale daje dużo satysfakcji) a piszę bo... bardzo to lubię. To wielka frajda dla mnie. Tu pytanie: czy nie zależy mi, aby to było dobre? - zależy. Ale nie skalę Hollywood. To moja odskocznia od pracy, złapanie oddechu, rozwój, ale nie jakiś wielki cel życiowy za wszelką cenę, Nie podchodzę do tego aż tak poważnie, Czy to dobrze? nie wiem, ale tak jest.
Więc nie złość się. Po prostu mam nieco inne podjeście,
Polaroid, zawsze szlag mnie trafia, kiedy widzę talent, który się marnuje. Mogłabyś o niebo lepiej pisać, bo masz odpowiednie narzędzia, ale chwalą Cię za byle co i stoisz w miejscu. Nie ma nic gorszego niż zaprzyjaźniona grupa wspierająca się wzajemnie. Wiem, co piszę, bo nie raz byłam wkręcana w jakieś adoracje wzajemne, a to krępuje... i nawet, gdy tekst do bani, nie wiadomo czy napisać, a kiedy pisałam, traciłam ''adorujących'', dlatego teraz nie patrzę, nie szukam, nie potrzebuję ''zaplecza'', bo co komu po tym, że ktoś wychwali, a kiedy oddaje się dalej, trzeba poprawiać, mierzyć się z krytyką.
Nie podchodzisz poważnie, a może trzeba, skoro chcesz pisać i skoro publikujesz? I skoro widać, że stać Cię na więcej, a nie na dyrdymały dla ubogich... ale to Twoja decyzja, Twoje wybory...
Polaroid, ode mnie za tytuł utworu już 5, a reszta 5 plus...Inteligencję Twoją podziwiam od dawna.
Masz też swój tzw. warsztat i bardzo to cenię. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania