Spell Luna

w ciemnym kącie

w zakamarku szczęścia mimo tego

czym życie karmiło

rozdzielała kęsy na palecie

 

kiełki goryczy zdrowo otrzeźwiały podniebienie

imbir oczyszczał wyczekując kropli cytryny

i słodyczy w świetle

księżyca

 

noc rozlewała wytchnienie

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Grafomanka 5 godz. temu

    Jeżeli nie odejdziesz od takich kwiatków jak ''zakamarki szczęścia'' i temu podobnych bzdur, których tutaj pełno, nie będziesz miała szans na wybicie z bańki mydlanej zwanej portale... wybór należy co Ciebie.

    Nie oceniam

  • Polaroid 4 godz. temu

    Strasznie poważnie to traktujesz. Dosłownie: strasznie.
    Dzięki anyway :)

  • Grafomanka 3 godz. temu

    Polaroid, aha... Polaroid, znakomity tekst, normalnie z butów wypadłam po pierwszych wersach. Mistrzostwo świata, a nawet więcej... Tak trzymaj!

  • Grafomanka 3 godz. temu

    Zapomniałabym... 6!

  • Marabut 2 godz. temu

    Polaroid A ja zawszę będę Cię czytał choćbyś dostała dożywocie na Opowi w tej "Spell lunie"
    ,literackiej.*****

  • Polaroid godzinę temu

    Marabut
    hahhaahha :D dzięki! hahhhahha

  • Polaroid godzinę temu

    Grafomanka
    Nie o to chodzi, abyś chwaliła byle co. Jeśli uważasz, że tekst jest słaby albo denny, rozumiem i przyjmuję. Za każdym razem tak jest. Jedne teksty są ok, do przyjęcia, inne nie.

    Chciałam Ci tylko przypomnieć, że ja nie jestem 'wielką poetką'. Mieszkam, gdzie mieszkam, pracuję gdzie pracuję i kocham mój zawód (obciążający, przyznaję, ale daje dużo satysfakcji) a piszę bo... bardzo to lubię. To wielka frajda dla mnie. Tu pytanie: czy nie zależy mi, aby to było dobre? - zależy. Ale nie skalę Hollywood. To moja odskocznia od pracy, złapanie oddechu, rozwój, ale nie jakiś wielki cel życiowy za wszelką cenę, Nie podchodzę do tego aż tak poważnie, Czy to dobrze? nie wiem, ale tak jest.
    Więc nie złość się. Po prostu mam nieco inne podjeście,

  • Grafomanka godzinę temu

    Polaroid, zawsze szlag mnie trafia, kiedy widzę talent, który się marnuje. Mogłabyś o niebo lepiej pisać, bo masz odpowiednie narzędzia, ale chwalą Cię za byle co i stoisz w miejscu. Nie ma nic gorszego niż zaprzyjaźniona grupa wspierająca się wzajemnie. Wiem, co piszę, bo nie raz byłam wkręcana w jakieś adoracje wzajemne, a to krępuje... i nawet, gdy tekst do bani, nie wiadomo czy napisać, a kiedy pisałam, traciłam ''adorujących'', dlatego teraz nie patrzę, nie szukam, nie potrzebuję ''zaplecza'', bo co komu po tym, że ktoś wychwali, a kiedy oddaje się dalej, trzeba poprawiać, mierzyć się z krytyką.

    Nie podchodzisz poważnie, a może trzeba, skoro chcesz pisać i skoro publikujesz? I skoro widać, że stać Cię na więcej, a nie na dyrdymały dla ubogich... ale to Twoja decyzja, Twoje wybory...

  • Shira

    Polaroid, ode mnie za tytuł utworu już 5, a reszta 5 plus...Inteligencję Twoją podziwiam od dawna.
    Masz też swój tzw. warsztat i bardzo to cenię. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania