Spieka

Pomięte trawy

legły pokotem

w przydrożnym rowie

zgubił się wiatr

poprzez bukiety

oklapłych liści

rozmyty horyzont

nad polem drga

w lepkim asfalcie

zwiędłe motyle

grzęzną jak lilie

w śmiertelną ciszę

w klonowym cieniu

usiadłem

i dyszę

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania